W projekcie przyszłorocznego budżetu Litwy zapisany ma zostać rekordowy w jej historii poziom wydatków na potrzeby sił zbrojnych nadbałtyckiego państwa, ale też na jego infrastrukturę.
„Wydatki na obronę w budżecie na 2026 rok osiągną 5,38 proc. PKB. To rekordowa kwota” – powiedziała w środę dziennikarzom premier Litwy Inga Ruginienė po posiedzeniu rządu, jak podał portal publicznego nadawcy LRT. Minister finansów Kristupas Vaitiekūnas powiedział, że w liczbach bezwzględnych na finansowanie obronności władze Litwy przeznaczą prawie 4,8 miliarda euro.
Ruginienė przyznała jednak, że wspomniana suma obejmuje nie tylko środki budżetowe wydawane bezpośrednio na siły zbrojne, ale też pieniądzę, jakie mają zostać wydane projekty infrastrukturalne, które nie są bezpośrednio związane ze zdolnościami wojskowymi – takie jak budowa i modernizacja dróg prowadzących do poligonów wojskowych.
„Nie powinniśmy rozumieć obronności wyłącznie poprzez zakup broni. Jest wiele innych rzeczy, które stają się aktywne i niezbędne w czasie wojny” – LRT zacytowało słowa premier.
Takie podejście do wydatków na obronę wywołało krytykę opozycji. Lider jej głównej siły Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów (TS-LKD). Laurynas Kasčiūnas uznał, że rząd Ruginienė stosuje “sztuczki”, by zawyżyć oficjalny poziom finansowanie obrony narodowej.
Czytaj także: Litewska armia: Nie będziemy w stanie w stu procentach chronić przestrzeni powietrznej
lrt.lt/kresy.pl































