Trans Polonia po przejęciu holenderskiej grupy Nijman/Zeetank uzyskała dostęp do strategicznych aktywów logistycznych w Europie Zachodniej, w tym bazy w Rotterdamie. Zarząd analizuje kolejne akwizycje, w tym zagraniczną grupę transportową wycenianą na około 2 mld zł.

30 września 2025 roku polska Trans Polonia przejęła holenderską grupę Nijman/Zeetank, zajmującą się transportem paliw, płynnej chemii i szkła, co dało spółce dostęp do strategicznych aktywów logistycznych w Europie Zachodniej, w tym bazy położonej blisko portu w Rotterdamie.

Może Cię zainteresować: Coraz więcej polskim firm przejmuje niemieckie. W zeszłym roku padł rekord

Transakcja została zawarta za 34,9 mln euro. Podczas czwartkowej konferencji prasowej poświęconej wynikom za 2025 rok prezes i główny udziałowiec Trans Polonii Dariusz Cegielski podkreślił, że przejęcie skonstruowano w bezpieczny sposób. Polska spółka zapłaciła 20 mln euro, a pozostała część ceny ma zostać dopłacona, jeżeli wyniki Nijman/Zeetank będą zgodne z oczekiwaniami.

Trans Polonia jest polskim przewoźnikiem towarów, działającym głównie dla branży petrochemicznej. Spółka prowadzi działalność w Polsce i na wielu rynkach europejskich. Po przejęciu Nijman/Zeetank uzyskała dostęp do baz intermodalnych w pobliżu portu w Rotterdamie, obsługi hut szkła w Liverpoolu i Sandomierzu oraz dużej floty specjalistycznych pojazdów, w tym tank kontenerów i jednostek do przewozu szkła.

Rotterdam jako kluczowy element przejęcia

Dzięki przejęciu Trans Polonia uzyskała kilka nowych baz w Europie Zachodniej. Najważniejszą z nich jest baza w Rotterdamie, położona bardzo blisko nabrzeża portowego, w pierwszej linii terenów dostępnych dla prywatnych inwestorów.

Obiekt jest dostosowany do transportu intermodalnego. Posiada place do składowania tank kontenerów, instalacje do podgrzewania parą wykorzystywane przy obsłudze chemikaliów, suwnice do przeładunku, zaplecze warsztatowe z halami i obrotnicami do serwisowania kontenerów oraz budynek biurowy dla administracji. Całość zajmuje około 2 ha, a dodatkowy teren typu greenfield może zostać wykorzystany do przyszłej rozbudowy.

Zobacz: Niemcy i Czesi rzadziej przyjeżdżają na zakupy do Polski. Różnice cen maleją

Baza pełni funkcję operacyjną, a jej zdolności mogą zostać zwiększone nawet pięć razy. W czasie negocjacji właściciele Nijman/Zeetank chcieli zachować tę nieruchomość i zaproponować polskiej stronie dzierżawę. Trans Polonia uznała jednak, że własność bazy jest konieczna dla powodzenia całego przedsięwzięcia.

Przejęcie rozszerzyło kompetencje Grupy Trans Polonia o intermodalny transport chemikaliów oparty na zapleczu operacyjnym, know-how, infrastrukturze portowej i flocie tank kontenerów. Akwizycja umożliwiła oferowanie transportu drogowego, kolejowego i morskiego, zwiększając skalę działalności oraz wzmacniając pozycję konkurencyjną spółki w Europie.

„Od początku stawiałem na silne efekty synergii, które dziś wyraźnie widać w segmencie płynnej chemii. Połączenie rdzennego biznesu Trans Polonia z transportem intermodalnym pokazuje, że 1 + 1 może dać więcej niż 2. Znajduje to odzwierciedlenie w liczbie zaproszeń do przetargów oraz zapytań ofertowych od producentów chemicznych” — powiedział prezes Trans Polonii Dariusz Cegielski.

Zmiana jest widoczna w relacjach z dużymi klientami, w tym Dow Chemical. Trans Polonia przez 10 lat zabiegała o zlecenia od tej firmy, ale otrzymywała sygnały, że jej usługi nie są wystarczająco rozbudowane, aby mogła zostać dostawcą pierwszej kategorii. Po przejęciu Nijman/Zeetank polska grupa wzbogaciła portfolio o tank kontenery, co zmieniło jej pozycję w rozmowach.

Wyniki po przejęciu holenderskiej grupy

W skonsolidowanym raporcie obejmującym działalność Nijman/Zeetank w 2025 roku przychody Grupy Trans Polonia wyniosły 283,3 mln zł i wzrosły o 28,1 proc. Wynik obejmował jedynie IV kwartał działalności przejętej spółki. Gdyby konsolidacja nastąpiła od początku roku, przychody grupy byłyby zbliżone do 500 mln zł.

Największy wpływ na wzrost przychodów miał transport płynnej chemii, który wzrósł o 20,1 proc. Drugim istotnym czynnikiem było przejęcie biznesu dostaw paliw, obejmującego obsługę sieci stacji BP w Polsce oraz transport LNG w Beneluksie, co przełożyło się na 31,427 mln zł przychodów netto.

W wyniku akwizycji grupa weszła także w segment transportu szkła wraz z usługami magazynowymi i logistyką wewnątrzzakładową dla przemysłu, w tym dla koncernu Pilkington. Operacje są realizowane z baz przy zakładach klienta w Wielkiej Brytanii i Polsce, a przychody z tego obszaru wyniosły 24,187 mln zł.

Porty Zachodu jako kierunek dalszej ekspansji

W Europie Zachodniej Trans Polonia widzi największe możliwości rozwoju, ponieważ handel surowcami i produktami petrochemicznymi koncentruje się przede wszystkim wokół dużych portów. Szczególne znaczenie ma rejon ARA, obejmujący porty Amsterdamu, Rotterdamu i Antwerpii.

Znaczenie polskich terminali bałtyckich także ma rosnąć. Według spółki wpływ na ten proces będzie miała rozbudowa potencjału przeładunkowego LNG i LPG.

„W Europie Zachodniej działa wiele rodzinnych firm transportowych, których właściciele dotychczas nastawiali się na przekazanie biznesu dzieciom. Obserwujemy jednak zmianę podejścia – część z nich ma problemy z sukcesją i zastanawia się nad tym, jaką strategię przyjąć, by zapewnić dalsze funkcjonowanie firm. Upatrujemy szans rozwoju w przejmowaniu właśnie takich podmiotów” — powiedział Cegielski.

Spółka nie ujawnia nazw wszystkich podmiotów, z którymi prowadzi rozmowy. Cegielski zapewnia jednak, że Trans Polonia nie planuje finansować przejęć przez emisję nowych akcji. Korzystniejszym rozwiązaniem ma być współpraca z bankami i funduszami.

Finansowanie przez banki i fundusze

Trans Polonia liczy, że inwestorzy będą nadal pozytywnie oceniać strategię ekspansji. Spółka bierze pod uwagę współpracę z Polskim Funduszem Rozwoju, który interesuje się wspieraniem zagranicznej ekspansji polskich firm.

„PFR to jedna z instytucji, na które patrzymy z bardzo dużym zainteresowaniem. Dotychczas fundusz ten nie uczestniczył w projektach akwizycyjnych Trans Polonii, ale przy kolejnych będziemy brać pod uwagę współpracę z PFR. Sektor usług finansowych w Polsce jest bardzo dobrze rozwinięty, dlatego nie widzimy potrzeby finansowania rozwoju poprzez emisję akcji” — twierdzi Cegielski.

Po kolejnych przejęciach w Europie spółka chce przejść do następnego etapu strategii. „Po zrealizowaniu jeszcze dwóch, trzech projektów akwizycyjnych w Europie przejdziemy do kolejnego etapu strategii i rozwoju usług międzykontynentalnych” — powiedział prezes Trans Polonii.

Celem spółki jest przejmowanie podmiotów świadczących usługi przewozów dalekomorskich oraz transportu statkami średniej wielkości między państwami europejskimi. Cegielski nie podał terminu realizacji tego celu.

Kolejna duża akwizycja w analizie

W marcu zarząd poinformował o woli udziału w procesie nabycia zagranicznej grupy kapitałowej działającej w branży transportowej. Podmiot ten prowadzi działalność operacyjną na rynkach międzynarodowych, osiąga około 450 mln euro przychodów rocznie, a jego szacowana wartość wynosi około 2 mld zł.

Trwa due diligence obejmujące analizę prawną, finansową, podatkową, operacyjną i regulacyjną. Cegielski poinformował, że Trans Polonia została wybrana do dalszych negocjacji. Proces jest złożony i rozległy, dlatego spółka nie zapowiada szybkich komunikatów w tej sprawie.

Na czwartkowej konferencji poinformowano także, że Trans Polonia rozgląda się za kolejnymi akwizycjami. Spółka bierze pod uwagę nie tylko Europę Zachodnią, gdzie obecnie koncentruje działalność, ale również Europę Środkowo-Wschodnią.

Geopolityka wzmacnia znaczenie transportu

W czasie konfliktu na Bliskim Wschodzie Trans Polonia ocenia, że dostęp do żeglugi morskiej zyskuje na znaczeniu. Zakłócenia w transporcie towarów, zwłaszcza paliw i surowców, zwiększają znaczenie alternatywnych źródeł dostaw oraz sprawnych łańcuchów logistycznych.

Według Cegielskiego Europa potrzebuje surowców, a firmy europejskie szybko znajdą alternatywne kierunki dostaw, między innymi w Norwegii i USA. W efekcie popyt na usługi transportowe, zarówno lądowe, jak i morskie, ma pozostać wysoki.

„Od kilku lat występują różnego rodzaju nieprzewidziane zdarzenia, takie jak pandemia covidu, wybuch wojny w Ukrainie czy aktualny konflikt na Bliskim Wschodzie, a ich skutkiem jest wzrost cen surowców. Mimo to popyt na nie, a także zapotrzebowanie na transport tych towarów utrzymują się na wysokim poziomie” — twierdzi prezes Trans Polonii.

Zakłócenia handlowe i transportowe zwiększają koszty firm logistycznych, ale jednocześnie przyczyniają się do wzrostu cen frachtu morskiego. W kolejnym etapie mogą także wpływać na ceny przewozów lądowych. Spółka nie zakłada drastycznego spadku rentowności w branży.

Spółka patrzy także na kolej

Trans Polonia była dotąd kojarzona głównie z drogowym transportem towarów, ale rozważa również inwestycje w przewozy kolejowe. Spółka próbowała już kupić przewoźnika kolejowego, choć pierwsze podejście zakończyło się niepowodzeniem.

Firma nadal szuka okazji na rynku przewozów kolejowych. Według Cegielskiego rola kolei będzie rosła szczególnie w przewozach surowców z portów morskich i do portów morskich, wraz z rozbudową infrastruktury transportowej oraz intermodalnej. Stan tej infrastruktury w Polsce pozostaje gorszy niż w Europie Zachodniej, ale powinien się stopniowo poprawiać.

Rynek logistyki ma rosnąć

Według danych przedstawionych na konferencji wartość europejskiego rynku logistyki chemicznej ma wzrosnąć ze 112,2 mld dolarów w 2026 roku do 174,7 mld dolarów w 2035 roku. Średnioroczne tempo wzrostu ma wynieść 5,0 proc.

Segment logistyki energetycznej i paliwowej ma wzrosnąć z 49,2 mld dolarów do 88,3 mld dolarów, przy średniorocznym tempie 6,7 proc. Rynek logistyki szkła ma zwiększyć się z 0,4 mld dolarów do 0,6 mld dolarów, przy średniorocznym tempie 4,5 proc.

Udział Trans Polonii w tych rynkach wynosi odpowiednio 0,07 proc., 0,05 proc. i 0,68 proc. Zarząd spółki wskazuje, że oznacza to dużą przestrzeń do dalszego rozwoju.

Kresy.pl/Puls Biznesu/wnp.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności