Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Prezydent Karol Nawrocki we wtorek odniósł się do sporu wokół przekazania Ukrainie pocisków do systemów Patriot. „Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć” — odpowiedział Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi.
Sprawa dotyczy przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot. Wiceszef resortu obrony Cezary Tomczyk przekonywał w poniedziałek, że decyzja była uzgodniona ze Stanami Zjednoczonymi i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Twierdził także, że w razie zagrożenia Polska miałaby otrzymać w ciągu pierwszej doby „dziesięć razy więcej tego typu rakiet i systemów”.
Do sprawy odniósł się we wtorek prezydent Karol Nawrocki, kierując wpis bezpośrednio do wicepremiera i szefa MON.
Eurokraci uznali, że francuski projekt ustawy zakazującej korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 15 roku życia naruszałby prawo wspólnoty.
Komisja Europejska, organ wykonawczy UE, stwierdziła w formalnej opinii pisemnej, że francuski projekt ustawy pokrywa się z unijnym prawem dotyczącym treści online, znanym jako akt o usługach cyfrowych (DSA), przyznając zbyt duże uprawnienia francuskim organom regulacyjnym – poinformowały agencję AFP anonimowe źródła.
France24 twierdzi, że opinia ta nie uniemożliwia Francji wprowadzenia progu wiekowego dla używania portali społecznościowych, ale francuscy parlamentarzyści będą musieli do niego wprowadzić pewne zmiany. W dodatku nie będzie on mógł być zatwierdzony przez 1o sierpnia, ze względu na formalne wymogi unijnych procedur.
Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow uznał, że sposób w jakich państwa zachodnie pomagają Ukrainie prowadzić działania zbrojne jest równoznacznych z uczestnictwem w wojnie.
„Trwa wojna, prawdziwa wojna. Wiecie, dlaczego to jest wojna? Bo wszystko zaczęło się od specjalnej operacji wojskowej. Trwa jako wojna, bo Kijów ma za sobą Berlin, Paryż, Hagę, Oslo i, niestety, Waszyngton. Bo pomaga im się w namierzaniu za pośrednictwem satelitów i w kierowaniu zagranicznej broni na nasze cele za pośrednictwem całej swojej infrastruktury” – powiedział w niedzielę Pieskow w wywiadzie dla dziennikarza rosyjskich mediów państwowych Pawła Zarubina.
Jednocześnie rzecznika Kremla utrzymywał, że Kijów nie jest w stanie wywierać żadnej presji na Rosję. „Oczywiście, reżim w Kijowie kontratakuje, próbując stworzyć narrację dla swoich mocodawców, dla swoich wspólników w Sojuszu Północnoatlantyckim. Stworzyć wrażenie, że jest zdolny do wywierania jakiejkolwiek presji” – powiedział Pieskow.
Rafał Trzaskowski odniósł się do relacji dr. Emila Jędrzejewskiego, który mówił o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Prezydent Warszawy stwierdził, że nie jest w stanie potwierdzić wiarygodności tych „rewelacji”, wskazując na konflikt między lekarzami.
W piątkowej rozmowie na antenie TVN24 prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odniósł się do relacji dr. Emila Jędrzejewskiego, byłego ordynatora oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym. Lekarz ujawnił w wywiadzie dla Kanału Zero nieprawidłowości w działalności placówki.
Wcześniej Rafał Trzaskowski ogłosił dymisję dwóch wiceprezydent Warszawy. Rezygnacje złożyły Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra.
Prezydent Ukrainy zatwierdził nałożenie sankcji na 15 osób, w tym na byłego ukraińskiego parlamentarzystę twierdzącego, że bank, którego pieniądze zostały zatrzymane przez Węgrów zajmował się wyprowadzaniem kapitału z kraju.
Zatwierdzone we wtorek przez Wołodymyra Zełenskiego wnioski o sankcje przedłożone przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony objęły 14 obywateli Rosji, w tym członków Związku Pisarzy Federacji Rosyjskiej. Wśród nich znalazł się tylko jeden obywatel Ukrainy, były deputowany Rady Najwyższej Borysław Bereza, jak podał portal Ukraińska Prawda.
Bereza to parlamentarzysta z kadencji 2014-2019. Dostał się do Rady Najwyższej z jednomandatowego okręgu wyborczego jako kandydat niezależny. W 2018 roku został objęty sankcjami przez Rosję.
Portal Zero.pl ujawnił dokumenty, które mają przeczyć oficjalnej wersji warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich i ratusza w sprawie zwolnienia sygnalisty. Według portalu ZDM wiedział o ochronie przyznanej pracownikowi przez Rafała Trzaskowskiego, a Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła naruszenie jego praw.
Portal Zero.pl podał w poniedziałek, że warszawski Zarząd Dróg Miejskich miał wiedzieć o statusie sygnalisty przysługującym zwolnionemu pracownikowi, choć wcześniej urząd utrzymywał publicznie coś przeciwnego. Sprawa dotyczy pana Piotra, byłego specjalisty ZDM, który w styczniu 2026 roku stracił pracę mimo ochrony przyznanej mu przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Według Zero.pl pan Piotr i dwoje jego współpracowników w marcu 2025 roku odmówili wykonania ustnego polecenia dotyczącego ubezpieczania samochodów przejętych przez miasto, które nie były jeszcze formalnie jego własnością. Pracownicy zażądali wydania polecenia na piśmie, uznając, że nie ma podstawy prawnej do działania. Po tym miały rozpocząć się wobec nich szykany, m.in. obniżanie dodatków motywacyjnych, wyznaczanie zadań niemożliwych do wykonania i krytyka.
Trans Polonia po zakupie holenderskiej grupy chce przejmować kolejne firmy w Europie