Premier Armenii i prezydent Azerbejdżanu spotkali się w środę w Brukseli wraz z szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem.

Portal Radia Wolna Europa podliczył, że było to już czwarte tego rodzaju trójstronne spotkanie od czasu wojny w Górskim Karabachu z 2020 r. Michel scharakteryzował je jako „otwarte i produktywne”. Złożyły się na nie dyskusje na temat połączeń transportowych między dwoma państwami, wymiany jeńców z czasów ostatniej wojny oraz kwestią kontroli granic.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5170.41 PLN    (23.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Poprzedni raz prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew i premier Armenii Nikoł Paszynian spotkali się w Brukseli 22 maja. Środowe spotkanie nastąpiło po wzroście napięcia i zbrojnych starciach do jakich doszło w Górskim Karabachu w dniach 1-3 sierpnia, w których zginęło dwóch żołnierzy ormiańskich i jeden azerbejdżański.

„Dzisiaj uzgodniliśmy zintensyfikowanie merytorycznych prac nad traktatem pokojowym regulującym stosunki międzypaństwowe między Armenią a Azerbejdżanem i zleciliśmy ministrom spraw zagranicznych spotkanie w ciągu miesiąca w celu opracowania projektów tekstów” – można przeczytać w oświadczeniu Michela.

„Odbyliśmy również szczegółową dyskusję na temat kwestii humanitarnych, w tym rozminowywania, zatrzymanych i losu osób zaginionych” – stwierdził przewodniczący Rady Europejskiej. Michel przekazał, że podkreślał wobec strony azerbejdżańskiej znaczenie dalszego uwalniania ormiańskich więźniów, co jest głównym żądaniem Erywania.

„Przy wszystkich tych dyskusjach chciałbym podkreślić, że ważne jest, aby poprowadzić ludność po obu stronach i przygotować ją na długoterminowy, trwały pokój” – powiedział Michel – „Publiczne komunikaty mają kluczowe znaczenie w tym względzie – w tak delikatnej sytuacji jak ta, każde słowo wypowiedziane publicznie jest oczywiście słuchane przez drugą stronę i rozważane”.

Jeszcze 30 sierpnia w Moskwie spotkały się delegacje Armenii i Azerbejdżanu do spraw delimitacji granic. Spotkanie służb granicznych dwóch skonfliktowanych państw ma odbyć się w listopadzie.

Ormianie i Azerbejdżanie są skonfliktowani od ponad wieku. Po walkach w czasie krótkotrwałej niepodległości ich państw w latach 1918-1920, konflikt rozgorzał na nowo o region Górskiego Karbachu – zamieszkany przez Ormian, ale przyporządkowany przez władze radzieckiego do Azerskiej SRR. Pod koniec lat 80 XX wieku Ormianie podjęli działania secesyjne. W latach 1990-1994 w krwawej wojnie Ormianie, przy wsparciu władz Armenii obronili swoją niezależność od Baku, jednak państwowość Republiki Górskiego Karabachu nie jest uznawana przez żadne państwo na świecie. Przez lata na granicy między obszarami kontrolowanymi przez tę republikę i władze w Baku trwał konflikt zbrojny niskiej intensywności.

Czytaj także: Etniczna mina pod Związkiem Radzieckim – źródła wojny w Górskim Karabachu

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Górski Karabach utrzymuje ścisłe związki z Armenią, która wspiera go politycznie, militarnie i ekonomicznie. Były prezydent i premier Armenii Serż Sarkisjan wywodzi się Górskiego Karabachu, w czasie wojny o jego niezależność, w latach 1992-1993 był ministrem obrony nieuznawanej republiki. Podobną drogę przeszedł inny przywódca Górskiego Karabachu Robert Koczarjan, który był prezydentem Armenii przed Sarkisjanem, a obecnie jest jednym z liderów opozycji przeciwko Paszynianowi.

27 września 2020 konflikt karabaski ponownie eskalował do postaci pełnowymiarowej wojny. Azerbejdżan rozbił w niej obronę Ormian. Interwencja Rosji sprawiła, że w nocy z 9 na 10 listopada 2020 roku Armenia przy mediacji zawarła porozumienie rozejmowe z Azerbejdżanem, które jest gwarantowane przez Moskwę. Zawiera ono decyzje niekorzystne dla Ormian w Górskim Karabachu. Wszystkie rejony wokół regionu, które Ormianie kontrolowali od początku lat 90 mają przejść pod kontrolę Baku, tak jak i około jednej trzeciej nieuznawanej Republiki Górskiego Karabachu z miastem Szuszą. W ostatnich dniach Azerbejdżanie przejęli kontrolę na większością „korytarza laczyńskiego” – drogi łączącej region z uznanym międzynarodowo terytorium Armenii.

Pozostała w rękach Ormian część Górskiego Karabachu została przekazana pod kontrolę rosyjskich sił rozjemczych. Armenia zobowiązała się przy tym zapewnić Azerbejdżanowi niezakłóconą komunikację przez swoje terytorium z jego eksklawą – Nachiczewańską Republiką Autonomiczną.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Premier Armenii Nikoł Paszynian prowadzi pojednawczą politykę wobec Baku, dąży również do normalizacji relacji z czołowym sprzymierzeńcem Azerbejdżanu – Turcją. Taka ugodowa polityka premiera Armenii wobec wieloletnich wrogów wywołała w wiosną tego roku falę protestów społecznych.

rferl.org/kresy.pl

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz