Osadzony w gruzińskim więzieniu były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili napisał do Gruzinów list, w którym wezwał do przygotowania się do masowych protestów.

Jak podaje agencja Interfax, adwokat Saakaszwilego a zarazem dyrektor generalny opozycyjnego kanału telewizyjnego „Mtawari Archi” Nika Gwaramija, upublicznił w czwartek list byłego prezydenta do jego zwolenników. Saakaszwili napisał w liście, że zwycięstwo opozycji w drugiej turze wyborów samorządowych jest niezwykle ważne dla kraju i dla jego uwolnienia z więzienia.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Dziś wszędzie tam, gdzie odbywają się drugie tury wyborów, musimy zneutralizować wszystkie podstępy i plany Iwaniszwilego (miliardera, byłego premiera Gruzji Bidziny Iwaniszwilego – Interfax)” – napisał Saakaszwili deklarując „pełne poparcie” dla przewodniczącego partii Zjednoczony Ruch Narodowy Niki Melii.

PRZECZYTAJ: Wyraźne zwycięstwo wyborcze gruzińskiej partii rządzącej

Saakaszwili jest przekonany, że w drugiej turze wszyscy kandydaci opozycji wygrają wybory we wszystkich z 20 gmin. Uważa też, że wszyscy jego zwolennicy powinni przygotować się do masowych protestów. Były prezydent odradzał im, by przyłączali się do ogłoszonego przez niego strajku głodowego. „Każdy, kto jest teraz wolny, powinien być w dobrej formie fizycznej i moralnej do decydującej bitwy” – napisał Saakaszwili.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Od 2013 roku Saakaszwili przebywał poza granicami Gruzji. W ojczyźnie został skazany zaocznie na sześć lat więzienia za nadużycie władzy. Był poszukiwany listem gończym, mieszkał na Ukrainie, której miał obywatelstwo. Wielokrotnie zapowiadał swój powrót do Gruzji. Jak podawaliśmy, w piątek 1 października szef gruzińskiego rządu Irakli Garibaszwili poinformował o aresztowaniu Saakaszwilego, który potajemnie wrócił do ojczyzny. Później premier sugerował, że gruzińskie służby zwabiły Saakaszwilego do Gruzji przekonując go o swoim rzekomym rozkładzie. Według niego były prezydent planował zebrać 3 października w Tbilisi do 10 tys. zwolenników, aby zaprotestować przeciwko rzekomo sfałszowanym wyborom lokalnym i nagle pojawić się w tłumie. „Po tym, gdyby policji udało się go zatrzymać, jedna z wersji zakładała wyeliminowanie kilku liderów opozycji, aby odpowiedzialność za to zrzucić na obecny rząd ze wszystkimi konsekwencjami dla Gruzji” – twierdził Garibaszwili.

Kresy.pl / interfax.ru

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz