W niedzielę odbyły się wybory do parlamentu Turyngii. Były to trzecie wybory regionalne na terenach dawnej NRD w ciągu dwóch miesięcy, które dały wyniki wyraźnie różniące się od wyborów ogólnoniemieckich.

W niedzielę napisaliśmy o sondażu przeprowadzonym w Turyngii przed wyborami do parlamentu tego regionu, który prognozował zwycięstwo partii Lewica (Die Linke) oraz drugie miejsca dla Alternatywy dla Niemiec (AfD). Wyniki wyborcze potwierdziły tę prognozę. Partia wywodząca się z komunistycznej Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SED), która rządziła Niemiecką Republiką Demokratyczną przez niemal cały okres jej istnienia w latach 1949-1989, otrzymała w niedzielę 31 proc. głosów. Oznacza to wzrost poparcia o 2,8 punkty procentowe w porównaniu do poprzednich wyborów. Die Lienke będzie miała o jednego deputowanego więcej niż dotychczas, czyli 29 na 90.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Eurosceptyczna i antyimigracyjna AfD otrzymała 23,4 proc. głosów czyli ponad dwa razy więcej niż pięć lat wcześniej. Eurosceptycy otrzymają 22 mandaty, dotychczas mieli 12. Tym samym pozostawili w tyle rządzącą Niemcami Unię Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU). Partia Angeli Merkel otrzymała tylko 21,8 proc. czyli aż o 11,7 punktów procentowych mniej niż w poprzednich wyborach, co oznacza spadek liczby miejsc zajmowanych w regionalnym parlamencie z 34 do 21.

Bardzo słabo poradziła sobie w wyborach druga partia współrządząca Niemcami, Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD), którą wybrało 8,2 proc. głosujących co oznacza spadek poparcia o 4,2 punkty procentowe i spadek liczby posiadanych mandatów z 13 do 8. Znacznie słabiej niż na scenie krajowej wypadli Zieloni, którzy otrzymali 5,2 proc. głosów, o pół punktu procentowego mniej niż pięć lat wcześniej. Zieloni będą mieć w regionalnym parlamencie 5 mandatów, o jeden mniej niż dotychczas.

O sukcesie mogą mówić działacze Wolnej Partii Demokratycznej (FDP). Minimalnie przekraczając próg wyborczy zdobyli nieco ponad 5 proc głosów, dwa razy więcej niż w poprzednich wyborach. Przełoży się to na pięć mandatów.

Frekwencja wyniosła 65 proc. a więc była znacząco wyższa niż pięć lat wcześniej, kiedy to głosowało niecałe 53 proc.

Turyngia jest kolejnym wschodnioniemieckim regionem w którym wynik wyborczy będzie znacząco różnił się od wyników wyborów regionalnych w starych, zachodnich landach RFN i wyników wyborów do parlamentu ogólnokrajowego. Wrześniowe wybory do parlamentów krajowych Saksonii i Brandeburgii wykazały, że cechą charakterystyczną dawnego NRD jest nie tylko funkcjonowanie Lewicy wywodzącej się z komunistycznej partii SED, ale też jeszcze silniejsza pozycja eurosceptycznej i antyimigracyjnej Alternatywy dla Niemiec. Partia zajęła w obu wyborach drugie miejsce tylko nieznacznie ustępując zwycięzcom z głównego nurtu niemieckiej politykiBadanie socjologiczne przeprowadzone na zlecenie niemieckiego rządu wykazało, że mieszkańcy terenów dawnego NRD czuja się w zjednoczonych Niemczech obywatelami drugiej kategorii.

Niemieckie środki masowego przekazu najwięcej miejsca w swoich komentarzach poświęcają bardzo znaczącemu wzrostowi poparcia dla AfD, która jest w RFN partią realnie antysystemową, bojkotowaną przez część mediów czy agencji reklamowych, będącą celem bojówkarskich ataków działaczy anarchistycznych i przedmiotem inwigilacji niemieckiej specsłużby – Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji. Nerwowe komentarze w mediach głównego nurtu wzbudził fakt, że w regionalnych strukturach AfD silnie reprezentowani są działacze o dość nacjonalistycznych poglądach, jak Björn Höcke.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Inne partie już wykluczyły możliwość stworzenia z AfD koalicji rządzącej landem. „W rządzie nie ma miejsca na AfD. Myślę, że jest to jasne dla wszystkich” – powiedział Olaf Scholz z SPD, dotychczasowy wicekanclerz Turyngii. Współprzewodnicząca partii Zieloni, Annalena Baerbock oceniła, że „AfD reprezentował w wyborach w Turyngii faszysta, który jasno i wyraźnie dawał wyraz swoim przekonaniom w kampanii wyborczej”.

wahlen.thueringen.de/dw.de/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz