27 października odbywają się wybory do parlamentu jednego z niemieckich regionów – Turyngii. Podobnie jak na innych obszarach byłego NRD ich wynik może znacznie odróżniać się od wyniku wyborów ogólnokrajowych.

24 października profil Europe Elects podał na Twitterze i Facebooku wyniki jednego z sondaży przeprowadzonych wśród mieszkańców wschodnioniemieckiego regionu. W badaniu INSA największe poparcie otrzymała radykalna Lewica (Die Linke). Wybrało ją 28 proc. respondentów co oznacza, że Lewica nie straciła na poparciu od czasu wyborów z 2014 r. Lewica została zbudowana na bazie Partii Demokratycznego Socjalizmu (PDS), a ta z kolei jest kontynuatorką komunistycznej Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SED), która rządziła Niemiecką Republiką Demokratyczną przez niemal cały okres jej istnienia w latach 1949-1989. Die Linke utrzymuje dość silną pozycję w na byłych terenach NRD, ale nawet tam słabnie w niektórych regionach. Jednak w Turyngii najwyraźniej nie traci na popularności.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Na drugim miejscu w sondażu INSA znalazły się dwie partie z takim samym wynikiem 24 proc.: Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU), która jest obecnie główną partią rządzącą Niemcami i Alternatywa dla Niemiec (AfD). Dla CDU oznacza to bardzo znaczącą utratę poparcia, bo jeszcze przed pięciu laty na partię Angeli Merkel zagłosowało w Turyngii 34 proc. wyborców. Natomiast AfD, podobnie jak w innych wschodnioniemieckich landach odnotowała istotny wzrost popularności, aż o 13 punktów procentowych w stosunku do swojego wyborczego wyniku.

Słabnie w Turyngii także inna tradycyjna siła głównego nurtu politycznego RFN, Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD). W sondażu INSA chęć głosowania na nią wyraziło tylko 9 proc. pytanych mieszkańców Turyngii. W 2014 r. partia ta uzyskała w wyborach regionalnych 12 proc. głosów. Niewiele natomiast wzrosła pozycja Zielonych. Sondaż daje im 8 proc. poparcia, w 2014 roku głosowało na nią 6 proc. wyborców w Turyngii. To znacząco odróżnia ich od elektoratu w zachodniej części Niemiec, gdzie pozycja Zielonych jest bardzo silna i partia odnotowuje ostatnio wyniki pozwalające jej nawiązać walkę z najsilniejszą CDU. W sondażu INSA 5 proc. respondentów wyraziło wolę głosowania na liberalną Wolną Partię Demokratyczną (FDP). W poprzednich wyborach liberałów poparło tylko 3 proc. głosujących.

Nieco inne wyniki przyniósł sondaż pracowni Forschungsgruppe Wahlen. Postkomunistyczna Lewica uzyskała w nim taki sam wynik 28 proc. CDU znalazła się znów na drugim miejscu z poparciem 26 proc. AfD w tym sondażu była słabsza z wynikiem 21 proc. SPD otrzymała 9 proc., Zieloni 7 proc. a FDP 5 proc.

Tendencje poparcia w Turyngii wskazują, że będzie to kolejny wschodnioniemiecki region w którym wynik wyborczy będzie znacząco różnił się od wyników wyborów regionalnych w starych, zachodnich landach RFN i wyników wyborów do parlamentu ogólnokrajowego. Wrześniowe wybory do parlamentów krajowych Saksonii i Brandeburgii wykazały, że cechą charakterystyczną dawnego NRD jest nie tylko funkcjonowanie Lewicy wywodzącej się z komunistycznej partii SED, ale też jeszcze silniejsza pozycja eurosceptycznej i antyimigracyjnej Alternatywy dla Niemiec. Partia zajęła w obu wyborach drugie miejsce tylko nieznacznie ustępując zwycięzcom z głównego nurtu niemieckiej polityki. Badanie socjologiczne przeprowadzone na zlecenie niemieckiego rządu wykazało, że mieszkańcy terenów dawnego NRD czuja się w zjednoczonych Niemczech obywatelami drugiej kategorii.

twitter.com/EuropeElects/Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz