Prezydent Francji Emmanuel Macron, który pogrążył się w politycznym impasie, nie miał lepszego rozwiązania kwestii braku nowego rządu niż ponowna nominacja dla tego, który ogłosił niedawno dymisję.
W piątek wieczorem prezydent po raz kolejny powierzył misję tworzenia rządu Sebastienowi Lecornu, jak podał portal Euronews. Polityk ten zaledwie w poniedziałek ogłosil rezygnację z prób powołania rządu. Pierwszą nominację otrzymał 9 września, ale twierdził jeszcze kilka dni temu, że nie był w stanie zapewnić poparcia swojemu gabinetowi w rozdrobnionym francuskim parlamencie.
Lecornu zastąpił we wrześniu Francoisa Bayrou, który upadł, gdy parlament nie przegłosował wotum zaufania wobec niego. Na stanowisku premiera utrzymał się przez dziewięć miesięcy. Przed nim rząd Michela Barniera upadł po zaledwie dwóch miesiącach. Sam rząd Barniera powołany został przez Macrona po długim politycznym klinczu, po nieudanych dla liberalnego obozu prezydenckiego przedterminowych wyborach.
Powtórna nominacja dla Lecornu wywołała kąśliwe uwagi ze strony partii parlamentarnych. Radykalnie lewicowa “Niepokorna Francja” (LFI) i Zjednoczenie Narodowe (RN) założone przez Marine Le Pen już zapowiedziały, że będą głosować przeciw wotum zaufania dla gabinetu nowego-starego premiera. Polityk tej drugiej partii Jordan Bardella określił nominację dla Lecornu “kiepskim żartem”, a Macrona, jako „bardziej niż kiedykolwiek odizolowanego i oderwanego od rzeczywistości w Pałacu Elizejskim” – zacytował portal BBC.
Macron zgromadził w piątek w Pałacu Elizejskim przedstawicieli wszystkich pozostałych partii parlamentarnych usiłując przekonać ich do poparcia kolejnego rządu liberałów. Jednak lider centroprawicowych Republikanów (LR), Bruno Retailleau już zapowiedzial, że nie ma szans na jego dołączenie do rządu.
Jednak sceptycyzm wyrazili także Zieloni i Partia Socjalistyczna, uważane za potencjalnie najbardziej spolegliwe wobec obozu prezydenckiego stronnictwa.
Sytuacja staje się krytyczna dla obozu rządzącego, ponieważ do poniedziałku Zgromadzeniu Narodowemu musi zostać przedstawiony projekt ustawy budżetowej.
euronews.com/bbc.com/kresy.pl





























