Wiceprzewodniczący frakcji CDU-CSU w Budestagu, Carsten Linnemann domaga się tworzenia grup przygotowawczych dla dzieci z rodzin imigrantów.

Polityk rządzącej koalicji powołał się na ujawnione niedawno wyniki badania socjologicznego przeprowadzonego w Duisburgu. Według nich 16 proc. dzieci szykujących się do rozpoczęcia nauki szkolnej nie zna wcale języka niemieckiego. „Mówiąc wprost: dziecko, które ledwo mówi i rozumie po niemiecku, nie ma jeszcze czego szukać w szkole podstawowej” – powiedział Linnemann w wywiadzie dla gazety „Rheinische Post”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Parlamentarzysta Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) chce aby dzieci zapisywane do niemieckich szkół wypełniały najpierw test sprawdzający ich znajomość języka państwowego. W przypadku niedostatecznej znajomości języka niemieckiego dziecko powinno być, według Linnemanna, kierowane do specjalnych klas z odrębnym programem nauczania, w których skupiano by się na poprawie zdolności komunikacyjnych ucznia. Jak napisał informujący o sprawie portal TVP Info rozwiązanie takie jest stosowane w Austrii.

W 2018 r. do Niemiec przybyło 162 tys. imigrantów którzy wystąpili w tym państwie o uznanie za uchodźców. W 2017 r. imigranci złożyli w Niemczech 200 tys. wniosków o azyl. W 2016 r. wnioski takie złożyło 722 tys. imigrantów, a w 2015 r. 890 tys. To właśnie w 2015 r. wybuchł kryzys imigracyjny. Związany był między innymi z deklaracjami niemieckich władz zapowiadających przyjmowanie wszystkich, którzy czują się zagrożeni w swoich krajach co nasiliło migrację przez Turcję, Bałkany. Jak wykazały kontrole prowadzone na granicy serbsko-węgierskiej osoby z państw w których toczyły się konflikty wojenne stanowiły w 2015 r. mniejszość migrujących.

tvp.info/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz