Rząd Węgier po przyjęciu przez władze Ukrainy nowej ustawy oświatowej skutecznie zablokował działania na rzecz integracji Ukrainy z NATO i UE.

Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó w czasie poniedziałkowego spotkania szefów dyplomacji państw Unii Europejskiej w Brukseli przedstawił warunek po spełnieniu którego rząd jego państwa odstąpi od blokowania euroatlantyckich ambicji Kijowa. Rząd Węgier domaga się zawieszenia na pięć lat nowej ustawy oświatowej, przyjętej w zeszłym roku przez ukraiński parlament, grożącej ukrainizacją szkół nauczających do tej pory w językach mniejszości narodowych na poziomie ponadpoczątkowym.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Szijjártó podkreślił w czasie swojego brukselskiego wystąpienia, że geopolityczna sytuacja Ukrainy nie zwalnia jej z obowiązku poszanowania i realizacji praw mniejszości narodowych. Okres pięciu lat zawieszenia nowej ustawy oświatowej dałby czas na negocjacje między władzami Ukrainy, a miejscową wspólnotą Węgrów, w ramach których ustalono by stosowne zmiany w tym prawie, tak aby uwzględniały one interesy mniejszości. Na Ukrainie żyje 156 tys. Węgrów, głównie na Zakarpaciu. Dotychczas korzystali oni z sieci szkolnictwa nauczającej w ich języku ojczystym.

Po przyjęciu przez Ukrainę dyskryminacyjnej ustawy oświatowej rząd Węgier podjął natychmiastowe działania by wywrzeć presję na Kijów, łącznie z zablokowaniem kontaktów między NATO a Ukrainą na wysokim szczeblu politycznym. Kontrastowało to ze stanowiskiem rządu Beaty Szydło, który po prostu przyjął do wiadomości tłumaczenia rządu Ukrainy, że nowa ustawa nie zagrozi prawu mniejszości polskiej do pielęgnowania języka ojczystego.

Tymczasem w relacjach między społecznością zakarpackich Węgrów a władzami Ukrainy pojawiła się kolejna kwestia sporna. Ministerstwo Obrony Ukrainy chce bowiem ulokować bazę wojskową w mieście Berehowe (węg. Beregszász) na Zakarpaciu. Miasto jest głównym ośrodkiem kulturalnym społeczności Węgrów, którzy stanowią 48% jego mieszkańców. Madziarzy niepokoją się, że założenie w mieście bazy wojskowej, w której zakwaterowanych zostanie około 800 żołnierzy, zaburzy proporcje narodowościowe. W dodatku ukraińskie Ministerstwo Obrony uzasadnia ten krok wolą „obrony integralności terytorialnej” kraju. „To oznacza, że oni [władze Ukrainy] uważają węgierską wspólnotę narodową za zagrożenie dla Kijowa, co jest oburzające, dlatego Węgry potępiają to” – skomentował Szijjártó.

dw.de/eurointegration.com.ua/kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz