Rząd Węgier po raz kolejny chce zademonstrować władzom Ukrainy, że dyskryminacja mniejszości narodowych, w tym społeczności węgierskiej, będzie dla nich kosztowna.

Pisaliśmy już, że rząd Węgier postawił Ukrainie warunek po  spełnieniu którego, wycofa on swoją blokadę relacji między Kijowem a Unią Europejską i NATO. Na razie Budapeszt będzie prowadził dotychczasową politykę izolowania Ukrainy z pełną konsekwencją. Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó zapowiedział po poniedziałkowym spotkaniu szefów dyplomacji państw Unii Europejskiej, że jego rząd podejmie działania na rzecz zablokowania uczestnictwa prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki w lipcowym szczycie NATO w Brukseli.



„Co dotyczy Ukrainy, Węgry nie mają innych instrumentów niż blokowanie międzynarodowych, europejskich i euroatlantyckich dążeń Kijowa” – powiedział Szijjártó. Podkreślił, że aby jego rząd uchylił te blokadę, władze ukraińskie powinny udzielić prawnych gwarancji, że dyskryminacyjna ustawa oświatowa nie wejdzie w życie do czasu wynegocjowanie jej zmian co powinno nastąpić do 2023 roku. Domagając się spisanych gwarancji szef węgierskiej dyplomacji zauważył, że „pomimo kilku słownych obietnic [władz ukraińskich] wszystko, regularnie dzieję się odwrotnie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na Ukrainie żyje 156 tys. Węgrów, głównie na Zakarpaciu. Dotychczas korzystali oni z sieci szkolnictwa nauczającej w ich języku ojczystym. Jednak nowa ustawa oświatowa, przyjęta przez władze Ukrainy zagroziła faktyczną ukrainizacją wszystkich szkół nauczających w językach mniejszości narodowych na poziomie podpoczątkowym. Po przyjęciu przez Ukrainę dyskryminacyjnej ustawy oświatowej rząd Węgier podjął natychmiastowe działania by wywrzeć presję na Kijów, łącznie z zablokowaniem kontaktów między NATO a Ukrainą na wysokim szczeblu politycznym. Kontrastowało to ze stanowiskiem rządu Beaty Szydło, który po prostu przyjął do wiadomości tłumaczenia rządu Ukrainy, że nowa ustawa nie zagrozi prawu mniejszości polskiej do pielęgnowania języka ojczystego.

hromadske.ua/kresy.pl [layerslider id=”34″]

Reklama

Tagi: , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




[layerslider id="44"]
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz