Emilian Gebrew, bułgarski handlarz bronią powiązany przez czeskie władze z eksplozjami w 2014 roku, które mieli wywołać rosyjscy dywersanci, twierdzi, że nie ma z tą sprawą nic wspólnego.

Jak podało we wtorek Euractiv, należąca do Gebrewa firma EMKO wydała w jego imieniu oświadczenie, w którym zaprzeczyła jakiemukolwiek wiązaniu go z wybuchami w magazynach wojskowych w Czechach w 2014 roku.

Według oświadczenia bułgarski biznesmen nigdy nie eksportował na Ukrainę amunicji pochodzącej z Czech i nie było żadnych planów takich transakcji. „Twierdzenia, że amunicja zniszczona w wyniku ataku terrorystycznego w Czechach w 2014 roku była przeznaczona do reeksportu przez EMKO na Ukrainę, są nieprawdziwe” – czytamy w oświadczeniu.

EMKO przekonuje, że może udowodnić za pomocą dokumentów, że nigdy nie eksportowało na Ukrainę amunicji pochodzącej z Czech. Firma dodała, że eksport wojskowy z Bułgarii na Ukrainę jest „znikomy, jeśli nie żaden”.

Firma Gebrewa zauważyła, że w „przypuszczeniach” poczynionych w tej sprawie przez czeskie władze jest „szereg sprzeczności, a nawet wzajemnie wykluczające się stwierdzenia”.

EMCO potwierdziło gotowość do współpracy z organami śledczymi Czech i innych krajów sojuszniczych, w tym Bułgarii, w celu ustalenia prawdy o tej sprawie.

Jednocześnie firma Gebrewa stwierdziła, że ​​rosyjski wywiad był zamieszany w eksplozję i ataki za pomocą Nowiczoka w Bułgarii w 2015 roku oraz w Wielkiej Brytanii w 2018 roku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według czeskich władz rosyjski wywiad wojskowy był „zaangażowany” w przeprowadzenie aktów sabotażu w składzie amunicji w Vrbieticach. Kolejno 16 października i 3 grudnia 2014 roku doszło tam do wybuchów. W pierwszym zginęły dwie osoby. Skład należał do prywatnej spółki Imex Group, która dzierżawiła teren od czeskich sił zbrojnych. Do ataku miało dojść, ponieważ bułgarski biznesmen Emilian Gebrew zamierzał dostarczyć zakupioną amunicję Ukrainie. Do sabotażu dostawy broni  miało dojść w czasie transportu partii uzbrojenia poza terytorium Czech, jednak stało się inaczej. Z tego powodu władze Czech zdecydowały w niedzielę o wydaleniu z kraju 18 rosyjskich dyplomatów.

Gebrew 28 kwietnia 2015 roku stał się celem zamachu z użyciem gazu Nowiczok.

Kresy.pl / euractiv.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz