Komisja Europejska rozważa zamrożenie wypłat unijnych funduszy dla Serbii o wartości nawet 1,5 mld euro. Decyzja ma związek z pogarszającą się sytuacją w zakresie praworządności, wolności mediów oraz polityki zagranicznej Belgradu. Serbia od 2014 roku prowadzi negocjacje akcesyjne z UE, jednak w ostatnich miesiącach relacje między Brukselą a Belgradem znacząco się ochłodziły
.
„Jesteśmy coraz bardziej zaniepokojeni tym, co dzieje się w Serbii – od ustaw podważających niezależność sądownictwa, przez represje wobec protestujących, po ciągłe ingerencje w niezależne media” — powiedziała komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos w rozmowie z Politico.
Komisja Europejska krytykuje przede wszystkim zmiany w systemie sądownictwa, które mogą stanowić „poważny krok wstecz” w stosunku do standardów unijnych. Ostateczną opinię w tej sprawie ma wydać Komisja Wenecka. Bruksela zarzuca także władzom Serbii ograniczanie wolności mediów oraz wywieranie presji na dziennikarzy.
„Wolność mediów i praworządność w Serbii są na granicy zapaści” — oceniła Sofija Todorović z organizacji Youth Initiative for Human Rights.
Dodatkowym źródłem napięć jest polityka zagraniczna Serbii. Belgrad nadal utrzymuje bliskie relacje z Rosją, co budzi poważne zastrzeżenia części państw członkowskich UE, zwłaszcza w kontekście wojny na Ukrainie. W raporcie Komisji Europejskiej z listopada 2025 roku wskazano na obecność „antyunijnej narracji na najwyższych szczeblach serbskiej polityki”.
Napięcie wzrosło po grudniowym bojkocie szczytu UE–Bałkany Zachodnie przez prezydenta Serbii oraz po doniesieniach o nieprawidłowościach i przemocy podczas lokalnych wyborów. Szeroko komentowana była także interwencja policji na uniwersytecie i starcia ze studentami.
Serbia jest jednym z największych beneficjentów unijnego wsparcia na Bałkanach. Od 2000 roku otrzymała ponad 7 mld euro w ramach różnych programów pomocowych i inwestycyjnych. Komisarz Marta Kos podkreśliła, że jako kraj kandydujący Serbia powinna bliżej współpracować z UE także w polityce zagranicznej.
Z kolei ambasador Serbii przy Unii Europejskiej Danijel Apostolović zapewnił, że Belgrad jest gotów wdrożyć zalecenia Komisji Weneckiej i kontynuować proces integracji europejskiej.
Ewentualne wstrzymanie funduszy może znacznie spowolnić negocjacje akcesyjne i dalej pogorszyć relacje między Brukselą a Belgradem.
W październiku 2025 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wyraził zaniepokojenie sytuacją polityczną i społeczną w Serbii. Europosłowie ocenili, że władze w Belgradzie stosują presję wobec środowisk krytycznych wobec rządu, a prezydent Aleksandar Vučić zaostrza retorykę, posługując się „nieludzkim” językiem.
W dokumencie znalazły się również odniesienia do wpływów Rosji w regionie. Eurodeputowani potępili „jawną ingerencję Federacji Rosyjskiej w serbskie protesty” oraz szerzenie dezinformacji, według której masowe demonstracje miałyby być częścią wspieranej przez Zachód kolorowej rewolucji”.
Parlament Europejski powiązał te kwestie z trwającymi od 2014 roku negocjacjami akcesyjnymi Serbii do Unii Europejskiej. W rezolucji podkreślono, że proces ten może być kontynuowany „wyłącznie w oparciu o wymierne i trwałe postępy” w zakresie praworządności, walki z korupcją, niezależności sądów, wolności mediów i dostosowania do wspólnej polityki zagranicznej UE.
Może Cię zainteresować:
- Serbia przygotowuje się do produkcji dronów z izraelskim gigantem zbrojeniowym
- Szef serbskiego kontrwywiadu: materiały wybuchowe przy gazociągu wyprodukowano w USA
- Vučić: Serbia przygotowuje się na atak Chorwacji, Albanii i Kosowa
Kresy.pl/Polico






























