Premier Kosowa zapowiedział, że nadal chce narzucić Serbom kosowskie dokumenty

Premier częściowo uznawanej Republiki Kosowa Albin Kurti powiedział, że nadal będzie forsował rozwiązania budzące opór miejscowych Serbów i Belgradu.

Kurti podkreślił, że rząd w Prisztinie jest zdeterminowany, by wdrożyć rejestracje wydawane przez administrację jego republiki także wobec etnicznych Serbów z północy regionu, którzy do tej pory wolą posługiwać się tymczasowymi rejestracyjnymi międzynarodowymi, bądź wydanymi jeszcze przez urzędy Serbii. Władze częściowo uznawanej republiki przestaną też w pełni honorować dowody osobiste swoich mieszkańców wydawane przez państwa inne niż ona sama. Znów dotyczy to serbskich mieszkańców, którzy państwowości Kosowa nie uznają.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Słyszałem fake newsy, że dowody osobiste zostaną na północy [w gminach zamieszkanych przez Serbów] skonfiskowane w zamian za dokument wjazdu-wyjazdu. To nieprawda. Dokument jest dodatkowym papierem, który jest wręczany bezpłatnie” – słowa Kurtiego zacytował serbski portal b92.net.

Jak dodał – „decyzja o wyposażeniu osób przedstawiających serbskie dokumenty w dokument wjazdu-wyjazdu nie ograniczy ich swobody przemieszczania się. Czas oczekiwania wynosi średnio 20 sekund”. Kurti przedstawił jako element „wzajemności” w relacjach z Serbią, którą określił jako jeden z celów jaki zamierza osiągnąć.

Mieszkańcy regionu, którzy zdecydują się na zarejestrowanie swoich samochodów w kosowskim systemie mają zostać zwolnieni z przepisowego cła w wysokości 5 tys. euro.

Kurti zapowiedział, że zapowiedziane przez niego zmiany zaczną obowiązywać od 1 września. Miały wejść w życie 1 sierpnia ale zdetonowały burzliwe protesty Serbów stanowiących większość w trzech gminach na północy Kosowa. Ustawili oni barykady na lokalnych drogach, na co władze w Prisztinie zareagowały wysłaniem tam specjalnych sił policyjnych. Odpowiedzią Serbii były alarmy wszczęte przy linii rozgraniczenia z nieuznawaną przez Belgrad republiką. Z kolei dowództwo miejscowego kontyngentu NATO była groźba interwencji.

Pod naciskiem dyplomacji USA i UE Kurti zdecydował się odłożyć wdrożenie nowych procedur w sprawie rejestracji i dowodów osobistych. Nie jest to pierwsze podejście władz w Prisztinie do ich wdrożenia. Do podobnych zajść na tle rejestracji samochodowych doszło jesienią 2021 r.

b92.net/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz