W mediach społecznościowych pojawiły się w niedzielę nagrania z pogranicza serbsko-kosowskiego. Słychać na nich syreny oraz strzały z broni maszynowej. Materiały mają pochodzić z miasta Novi Pazar, położonego około 10 kilometrów na zachód od granicy Serbii oraz Kosowa. Serbskie Ministerstwo Obrony przekazało, że siły tego kraju nie przekroczyły granicy z Kosowem. Nieoficjalne informacje wskazują, że siły serbskie zostały zmobilizowane, a na granicy dochodzi do starć. Premier Kosowa Albin Kurti oświadczył, że „uzbrojone grupy kontrolowane przez rząd Serbii otworzyły dziś ogień na północy Kosowa”. [Aktualizacja] Po konsultacjach z ambasadorami Unii Europejskiej i USA, rząd Kosowa podjął decyzję o odroczeniu wdrożenia podjętej decyzji dotyczącej wymiany tablic rejestracyjnych i dokumentów mieszkających na północy kraju Serbów. Szef unijnej dyplomacji wyraził zadowolenie z decyzji Kosowa.

Na nagraniach słychać syreny oraz powtarzające się strzały z broni maszynowej. Nagrania mają pochodzić z miasta Novi Pazar, położonego około 10 kilometrów na zachód od granicy Serbii oraz Kosowa. Nieoficjalne doniesienia wskazują na wymianę ognia między siłami serbskimi a kosowskimi.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Grecki dziennikarz Sotri Dimipinoudis podkreślił, że pojawiają się nieoficjalne doniesienia o wymianie ognia między siłami serbskimi a kosowskimi.

Serbskie Ministerstwo Obrony przekazało, że siły tego kraju nie przekroczyły granicy z Kosowem.

„Wszystko wskazuje na to, że Serbia będzie zmuszona do rozpoczęcia denazyfikacji Bałkanów. Chciałbym się mylić” – napisał na Twitterze polityk rządzącej Serbią partii SNS, Vladimir Djukanović.

Pojawiły się także doniesienia o gromadzeniu sił przez oba kraje.

[AKTUALIZACJA, 31 lipca 2022 r., godz. 21:28]

Policja z Kosowa skomentowała doniesienia medialne.

Resort obrony Serbii zarzuca władzom Kosowa szerzenie dezinformacji. „Ze względu na dużą ilość dezinformacji, które administracja w Prisztinie celowo publikuje i które są rozpowszechniane za pośrednictwem fałszywych kont w portalach społecznościowych i niektórych stronach internetowych, w których stwierdza się, że jakiś konflikt między serbskimi siłami zbrojnymi a kosowską policją, Ministerstwo Obrony informuje, że Armia Serbii nie przekroczyła linii administracyjnej i nie weszła w żaden sposób na terytorium Kosowa i Metochii” – przekazano w komunikacie.

Premier Kosowa Albin Kurti oświadczył, że „uzbrojone grupy kontrolowane przez rząd Serbii otworzyły dziś ogień na północy Kosowa”.

Kosowo ogłosiło niepodległość w 2008 roku, po długiej wojnie pomiędzy stanowiącymi tam większość Albańczykami a Serbią. Serbia uznaje te tereny za kolebkę swojej państwowości. Wiele państw nie uznało niepodległości Kosowa. Poza Serbią są to m.in. Rosja, Hiszpania i Ukraina.

Media zwracają uwagę, że od poniedziałku Serbowie, którzy będą chcieli wjechać do Kosowa, będą musieli legitymować się specjalnymi czasowymi dokumentami, zastępującym paszporty. Ogłoszona w czerwcu decyzja wzburzyła Serbów.

Zobacz także: Weterani próbowali wedrzeć się do parlamentu Kosowa

Czytaj także: Serbia podwyższyła gotowość bojową swoich wojsk w związku z sytuacją w Kosowie

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz