Premier Chorwacji Andrej Plenković zareagował na krytykę pod adresem swojej partii ze strony prezydenta tego państwa.

Plenković zapowiedział całkowite zerwanie kontaktów z prezydentem Chorwacji Zoranem Milanoviciem. „Nie zamierzamy spotykać się z nim w formule Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Zdecydowanie nie spotkamy się z nim twarzą w twarz. Nie będziemy marnować czasu i mieć fizycznego kontaktu z kimś, kto potrafi w tak wulgarny i skandaliczny sposób potraktować partię polityczną, rząd i wielu z nas indywidualnie” – słowa chorwackiego premiera zacytował w czwartek portal Euractive.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6604 PLN    (30.01%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Premier zareagował w ten sposób na krytykę jaką prezydent wyraził pod adresem jego partii – Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej (HDZ). Milanović miał stwierdzić, że wśród członków tej partii znajdują się osoby powiązane z dawną służbą bezpieczeństwa komunistycznej Jugosławii – UDBA.

Plenković określił prezydenta mianem manipulatora i stwierdził, że posiada on prorosyjskie poglądy. „Nie wiem, czy jest ich agentem, czy nie, jednak szkody, jakie wyrządził Chorwacji w sprawach zagranicznych w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, są ogromne” – powiedział Plenković, jednocześnie odrzucając twierdzenia Milanovicia, że nazwał generałów chorwackich sił zbrojnych „opóźnionymi w rozwoju”.

„Dopóki ten rząd będzie sprawował władzę, żaden minister nie będzie z nim podróżował ani organizował wspólnych spotkań i konferencji. Będziemy go bojkotować” – powiedział Plenković, dodając, że Milanović przekroczył granicę z twierdzeniami, że cała partia HDZ i rząd to bandyci.

 

Prezydent Chorwacji Zoran Milonović był i jest krytyczny wobec obecnych władz Ukrainy. Jak podawaliśmy w styczniu prezydent Chorwacji Zoran Milanović powiedział, że dla Ukrainy nie ma miejsca w NATO. Zmianę władzy na Ukrainie w 2014 roku nazwał „przewrotem” dokonanym przez „niedemokratyczny ruch”, podczas którego „zginęło 50 ludzi”. Jego zdaniem Ukraina „jest nadal jednym z najbardziej skorumpowanych krajów”, a UE „nic jej nie dała”. Zapytany o to, jak Chorwacja zareaguje na sytuację wokół Ukrainy, powiedział: „Nie chcemy mieć z tym nic wspólnego i nie będziemy mieć z tym nic wspólnego”. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do eskalacji, „wycofa ostatniego chorwackiego żołnierza z regionu”.

Jeszcze tego samego dnia ukraińskie MSZ wezwało do siebie ambasador Chorwacji. Premier Plenković, którego rząd prowadzi zdecydowanie proukraińską politykę przeprosił Kijów za słowa prezydenta swojego państwa.

euractive.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz