Premier Chorwacji Andrej Plenković przeprosił Ukraińców za słowa wypowiedziane przez prezydenta tego kraju Zorana Milanovicia.

Jak podawaliśmy, prezydent Chorwacji Zoran Milanović odpowiadając we wtorek na pytania dziennikarzy powiedział, że dla Ukrainy nie ma miejsca w NATO. Zmianę władzy na Ukrainie w 2014 roku nazwał „przewrotem” dokonanym przez „niedemokratyczny ruch”, podczas którego „zginęło 50 ludzi”. Jego zdaniem Ukraina „jest nadal jednym z najbardziej skorumpowanych krajów”, a UE „nic jej nie dała”. Zapytany o to, jak Chorwacja zareaguje na sytuację wokół Ukrainy, powiedział: „Nie chcemy mieć z tym nic wspólnego i nie będziemy mieć z tym nic wspólnego”. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do eskalacji, „wycofa ostatniego chorwackiego żołnierza z regionu”. Jeszcze tego samego dnia ukraińskie MSZ wezwało do siebie ambasador Chorwacji, wyraziło „głębokie rozczarowanie” słowami Milanovicia i zażądało publicznego sprostowania „obraźliwych wypowiedzi prezydenta Chorwacji” i niepowtarzania ich w przyszłości.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8139.32 PLN    (36.99%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

We wtorek wieczorem premier Chorwacji Andrej Plenković przeprosił Ukraińców za pośrednictwem Twittera. Odnosząc się do słów prezydenta o wycofaniu żołnierzy „z regionu”, Plenković oświadczył, że nie wie, o czym Milanović mówił, ponieważ chorwackich żołnierzy nie ma na Ukrainie, a ich kontyngent wrócił już z Polski. Plenković zapewnił, że wypowiedź o korupcji na Ukrainie nie jest stanowiskiem chorwackiego rządu.

„Polityka Chorwacji polega na deeskalacji napięć, zapobieganiu konfliktom i wspieraniu integralności Ukrainy. To jest nasza podstawowa pozycja, a wkładem jest doświadczenie Chorwacji w zakresie pokojowej reintegracji i możemy je zaproponować jako model rozwiązań i reintegracji okupowanych terytoriów Ukrainy” – napisano także w tweecie chorwackiego rządu.

Co ciekawe, premier i rząd Chorwacji nie odnieśli się do słów Milanovicia o niedemokratycznym charakterze zmiany władzy w Kijowie w 2014 roku.

PRZECZYTAJ: Były szef parlamentu Ukrainy: na Majdanie chodziło o to, żeby na krwi dostać się do władzy

Prezydent Zoran Milanović wywodzi się z będącej obecnie w opozycji Socjaldemokratycznej Partii Chorwacji.

Kresy.pl / ukrinform.ua

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz