Jedna fotografia spowodowała zmianę w składzie głównej partii opozycyjnej Macedonii Północnej. Oddaje to skalę napięć między tym państwem a sąsiednią Bułgarią na tle historii i szerzej tożsamości narodowej.

Rubin Zemon zrezygnował w sobotę z funkcji członka zarządu Socjaldemokratycznego Związku Macedonii (SDSM). Jego kariera w głównej partii opozycyjnej była krótka. Wypromowany do pozycji w jej zarządzie przez lidera Wenka Felipce złożył dymisję z powodu kontrowersji, jakie wywołała jedna fotografia.

Fotografię tę opublikował obywatel Bułgarii, Wiktor Stojanow. Pojawił się na niej właśnie w towarzystwie Zemona. Stojanow szybko usunął zdjęcie z portalu społecznościowego, ale zdążyło ją zobaczyć w Macedonii Północnej dostatecznie wielu ludzi, by wybuchły kontrowersje.

Stojanow jest założycielem sofijskiej fundacji “Makedonia” działającej od 2021 roku. Ma ona wśród celów zacieśnienie relacji między sąsiadującymi krajami. Fundacja ma się zajmować zwłaszcza promowaniem w Macedonii Północnej literatury bułgarskiej oraz współpracę z instytucjami bułgarskimi na rzecz ułatwienia i przyspieszenia procedur uzyskiwania obywatelstwa bułgarskiego przez osoby z Macedonii Północnej o bułgarskim pochodzeniu.

W przestrzeni publicznej fundacja przebiła się początkowo dzięki inicjatywie „Wyślij bułgarską książkę do Macedonii”, o której w marcu 2021 roku informowała także BTA po spotkaniu Stojanowa z ówczesnym prezydentem Bułgarii Rumen Radew.

Jednak działalność ta ma wyraźną treść polityczną. Na stronie głównej fundacji Stojanowa jej misja opisana jest jako dążenie do tego, aby społeczeństwa bułgarskie i macedońskie stały się „jednym społeczeństwem w dwóch państwach”, jak twierdzi macedoński portal Strumicadenes.mk.

We wrześniu 2023 roku portal Racin.mk opublikował jego wiadomość skierowaną do mieszkańców Pusteca, w której miał twierdzić, że jeśli podczas spisu ludności nie zadeklarują się jako etniczni Bułgarzy, mogą utracić bułgarskie obywatelstwo.

W latach 2024-2025 Stojanow oraz fundacja występowali również z bardziej otwartymi żądaniami politycznymi, w tym zamrożeniem europejskich funduszy przedakcesyjnych dla Macedonii Północnej, a następnie propozycją sankcji gospodarczych wobec kierownictwa tego państwa.

Według północnomacedońskich mediów Stojanow zalicza się to panbułgarskich nacjonalistów zaprzeczających istnieniu odrębnego języka macedońskiego, a co za tym idzie odrębnego narodu o takiej nazwie.

Dwa sąsiadujące ze sobą państwa pozostają głęboko podzielone w kwestii interpretacji historii ziem obecnej Macedonii Północnej, wchodzących przed XX w. w skład kolejnych państw bułgarskich. Powołując się na historyczne spisy ludności oraz badania językoznawców, bułgarskie elity naukowe i polityczne kwalifikują ludność zamieszkującą to terytorium przed 1944 r. jako Bułgarów, a język przez nią używany także i dziś jako dialekt języka bułgarskiego. Uznają podniesienie macedońskości do rangi odrębnej tożsamości narodowej za machinację titoistowskich władz komunistycznej Jugosławii, w skład której, jako odrębna republika, wchodziła Macedonia Północna.

Bułgarzy domagają się więc zmian oficjalnej kwalifikacji języka obowiązującego w Macedonii Północnej przyznajmniej w komunikacji międzynarodowej, zmian w jej polityce historycznej, ekspozycjach muzealnych, opisach pomników czy treści podręczników szkolnych. Uzależniają od tego uchylenie blokady, jaką stosuje w kwestii integracji sąsiada z Unią Europejską.

Elity w Skopju kwalifikują natomiast wszystkie dawne organizmy polityczne i postaci historyczne jako przynależące tylko do historii ich obecnego państwa. Efektem tego są nie tylko kolejne spory polityków o historię, ale też nieuznawanie w Macedonii Północnej istnienia bułgarskiej mniejszości narodowej, a w Bułgarii mniejszości macedońskiej.

Jak informowaliśmy na naszym portalu, w październiku zeszłego roku Mickoski wyraził oczekiwanie, że to Unia Europejska zagwarantuje katalog zugodnień między Skopjem a Sofią. Premier Macedonii Północnej obawiał się bowiem wysuwania przez Bułgarię kolejnych roszczeń po spełnieniu określonych już warunków.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

SDSM jest wygodnym celem ataków rządzącej w Skopju prawicy macedońskiej ponieważ w 2018 roku ustąpiła już Grecji, zgadzając się na zmianę nazwy państwowej przez dodanie przypomiotnika “Północna”. Choć Ateny uchyliły wówczas swój sprzeciw wobec integracji państwa słowiańskiego z UE, swoje pretensje wysunąła Sofia.

“Chcę chronić SDSM przed bezwzględnymi atakami na mnie, które dotyczą również mojej rodziny. Nie chcę być obciążeniem dla partii w walce o obalenie tego rządu, dlatego rezygnuję z funkcji członka zarządu SDSM” – napisał Zemon w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych.

Czytaj także: Wyrok na działacza bułgarskiego w Macedonii Północnej zwiększa napięcia na Bałkanach

english.republika.mk/strumicadenes.mk/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności