Komisja Europejska rozważa specjalne rozwiązania dla Islandii w unijnej polityce rybołówstwa przed referendum dotyczącym dalszych rozmów dołączenia do wspólnoty. Spór o kontrolę nad zasobami rybnymi pozostaje jednym z głównych problemów w relacjach Islandii z UE.
W rozmowie z brytyjskim dziennikiem „Financial Times” Costas Kadis, unijny komisarz ds. rybołówstwa, wskazał, że Bruksela mogłaby zastosować wobec Islandii elastyczne podejście, aby przyspieszyć ewentualny proces akcesyjny. Referendum w sprawie kontynuacji negocjacji akcesyjnych Islandii z Unią Europejską odbędzie się w sierpniu.
Zapytany, czy Unia Europejska jest gotowa przyznać Islandii wyjątki od wspólnej polityki rybołówstwa, Kadis potwierdził, że taka kwestia mogłaby stać się częścią rozmów akcesyjnych. „Tak, tak. To będzie częścią rozmów” — dodał komisarz.
Według Kadisa możliwe byłoby także rozwiązanie sporów dotyczących podziału wspólnych zasobów rybnych. „Możemy znaleźć rozwiązania w kwestiach stanowiących wyzwanie, takich jak zasady podziału wspólnych stad ryb… Islandia i Unia Europejska zbliżają się do siebie… biorąc pod uwagę ostatnie zmiany geopolityczne” — zaznaczył komisarz.
Unia chce rozszerzyć się dalej na Europę Północną
Większa elastyczność w polityce rybołówstwa mogłaby również zwiększyć atrakcyjność Unii Europejskiej dla Norwegii jako potencjalnego członka. Rybołówstwo pozostaje także punktem spornym w relacjach między UE a Wielką Brytanią po brexicie.
W ostatnich miesiącach Komisja Europejska analizuje dalsze rozszerzenie Unii, szczególnie w kierunku państw położonych blisko Arktyki. Zainteresowanie Donalda Trumpa Grenlandią wpłynęło na ponowną ocenę polityki bezpieczeństwa i obrony UE.
Na Islandii ewentualne członkostwo w UE pozostaje kwestią sporną, głównie ze względu na wspólną politykę rybołówstwa. Islandia, jako państwo bez własnych sił zbrojnych, zwraca szczególną uwagę na zmiany w środowisku bezpieczeństwa, w tym na sytuację wokół Grenlandii i rosnące znaczenie Arktyki.
Polityka rybołówstwa krytykowana również wewnątrz UE
Unijna polityka rybołówstwa była krytykowana jako skomplikowana i nieefektywna. W liście skierowanym do Kadisa 12 państw członkowskich, w tym Niemcy i Francja, ostrzegło, że system zarządzania rybołówstwem stał się tak złożony, iż zaczyna utrudniać codzienne funkcjonowanie sektora.
Anonimowy dyplomata cytowany przez „Financial Times” ocenił, że polityka rybołówstwa jest bardzo skomplikowana i przestarzała. Dodał, że nie spotkał jeszcze w Brukseli osoby, która w pełni rozumiałaby ten system.
Kadis zapowiedział uproszczenie i modernizację polityki rybołówstwa. Nowe ramy mają uwzględniać emisje CO₂ w sektorze rybnym, wspierać odnowę branży i ograniczyć biurokrację.
Wypowiedzi unijnego komisarza mogą oznaczać zmianę podejścia Brukseli do ewentualnych negocjacji z Islandią – pisze FT.
Według Vilborg Ása Guðjónsdóttir, politolog specjalizującą się w stosunkach międzynarodowych — zmiana ta może wynikać z rosyjskiej inwazji na Ukrainę, nowego kierunku polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych, napięć wokół Grenlandii oraz wzrostu znaczenia Arktyki. „Wszystko to może wpływać na możliwość zmiany podejścia do tych kwestii, jeśli wznowimy negocjacje akcesyjne” — powiedziała.
Vilborg wskazała, że pozycja Islandii wobec UE mogła się wzmocnić w związku z napięciami międzynarodowymi, choć skutki dla ewentualnych negocjacji pozostają niejasne. „Wciąż istnieje pewien poziom niepewności co do tego, co to dokładnie oznacza, ale jest to zmiana tonu i zwiększa prawdopodobieństwo znalezienia pewnych rozwiązań szytych na miarę. Nie jest jednak jasne, czy byłyby one akceptowalne dla Islandczyków” — dodała.
W ubiegłym miesiącu Marta Kos, komisarz UE ds. rozszerzenia, powiedziała w rozmowie z islandzkim nadawcą publicznym RÚV, że każdy proces akcesyjny ma własną specyfikę. „Jeśli Islandczycy zdecydują się kontynuować proces akcesyjny, znajdziemy się w sytuacji bez precedensu — z krajem kandydującym, który już w tak dużym stopniu dostosował się do nas. To daje nam pewien impet: po raz pierwszy mamy do czynienia z taką sytuacją i musimy odpowiedzieć na pytanie, jak sobie z nią poradzić — oraz jak uwzględnić wasze szczególne cechy, takie jak sektor rybołówstwa… Wiemy, jak ważny jest on dla Islandii. To nie tylko kwestia dobrobytu, ale także życia narodowego i tożsamości” — powiedziała komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos.
Kiedy Islandia wznowi rozmowy akcesyjne?
Islandia wycofała się z rozmów o członkostwie w 2013 roku, po czterech latach negocjacji. W ostatnim czasie poparcie dla integracji z UE ponownie wzrosło.
Po przedterminowych wyborach w 2024 roku centrolewicowy rząd zapowiedział przeprowadzenie referendum w tej sprawie. Odbędzie się ono 29 sierpnia 2026 roku.
Premier Frostadóttir, uzasadniając ten krok, wskazała na potrzebę „otwarcia nowych możliwości” oraz dążenie do ściślejszej integracji Islandii z Europą.
Obecnie Islandia należy do jednolitego rynku UE, strefy Schengen oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). Jest także członkiem NATO. Islandię zamieszkuje niespełna 400 tysięcy osób. Ok. 6 proc. ludności kraju stanowią Polacy. W 2026 r. przypada 80. rocznica nawiązania oficjalnych stosunków dyplomatycznych między Polską a Islandią.
UE negocjuje z czterema krajami
We wrześniu zeszłego roku, podczas Strategicznego Forum w Bled komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos wskazała, że przy zakończeniu prac technicznych w 2026 roku – Czarnogóra mogłaby dołączyć do UE w 2028 roku, a Albania w 2029 roku. W Kopenhadze potwierdziła „nieodwracalność” ścieżki Ukrainy i rozpoczęcie negocjacji w kolejnym klastrze.
W kwietniu 2026 roku Czarnogóra weszła w kolejny etap starań o członkostwo w UE po decyzji państw członkowskich o rozpoczęciu prac nad traktatem akcesyjnym. Władze w Podgoricy deklarują, że chcą zakończyć procedury do końca 2026 roku i dołączyć do wspólnoty w 2028 roku. Kraj nadal musi jednak przeprowadzić dalsze reformy w wymiarze sprawiedliwości oraz w walce z korupcją i przestępczością zorganizowaną.
Na początku tego roku Komisja Europejska rozważała sposoby umożliwienia szybkiego przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej w ramach porozumienia pokojowego z Rosją, jednak bez przyznania Kijowowi pełnych praw członkowskich od pierwszego dnia akcesji. Urzędnicy UE wskazywali, że prawa te Ukraina miałaby „zdobywać” w okresie przejściowym.
W lutym, podczas wizyty w Kijowie Ursula von der Leyen podkreśliła, że nie poda daty wejścia Ukrainy do UE, deklarując jednocześnie dalsze wsparcie procesu. Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że obawia się, że z członkostwem Ukrainy w UE stanie się to samo, co z planowanym dołączeniem do NATO.
Kresy.pl/Financial Times






























