Podczas wizyty w Kijowie Ursula von der Leyen podkreśliła, że nie poda daty wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej, deklarując jednocześnie dalsze wsparcie procesu. Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że obawia się, że z członkostwem Ukrainy w UE stanie się to samo, co z planowanym dołączeniem do NATO.
We wtorek, w czwartą rocznicę rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, do Kijowa przybyli przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. Wizyta miała charakter symboliczny i była związana z upamiętnieniem rocznicy wybuchu wojny.
Podczas wystąpienia w Kijowie szefowa Komisji Europejskiej odniosła się do kwestii członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. „Jestem pewna tego procesu, ponieważ widzieliśmy, jak wielkie postępy Ukraina poczyniła, jeśli chodzi o reformy, pomimo walki o przetrwanie” – powiedziała. Jednocześnie zaznaczyła, że nie jest możliwe wskazanie konkretnego terminu akcesji. „Rozumiem doskonale, że dla was ważna jest również konkretna data jako punkt odniesienia, do którego zamierzacie dążyć. Wiecie jednak, że z naszej strony same daty nie są możliwe, ale gwarantujemy wsparcie, które pozwoli osiągnąć ten cel” – podkreśliła.
Prezydent Wołodymyr Zełenski odpowiedział, że Kijów dąży do szybkiego członkostwa w UE. „To prawda, że chcemy szybkiego członkostwa” – stwierdził. Dodał również, że obawia się scenariusza podobnego do tego, jaki dotyczył aspiracji Ukrainy do NATO. „że zablokuje je Putin”. „Nie chcę tego dla mojego kraju, moich ludzi, którzy przez te wszystkie lata żyją wśród tych wyzwań” – zaznaczył.
W trakcie wizyty unijni przywódcy zapewnili o przyznaniu Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro. Jak przekazano, środki te mają zostać uruchomione nawet w przypadku braku zgody Węgier. Budapeszt zapowiedział jednak, że mimo wcześniejszego porozumienia przywódców 27 państw członkowskich będzie blokować dokończenie procesu legislacyjnego do czasu przywrócenia przez Kijów tranzytu rosyjskiej ropy. Pożyczka, jako gwarantowana przez budżet unijny, wymaga jednomyślności wszystkich stolic.
Czytaj: Rurociąg Przyjaźń znowu wstrzymany przez Ukrainę. Fico zarzuca władzom w Kijowie wrogie działania
Tranzyt został wstrzymany po uszkodzeniu pod koniec stycznia ropociągu Przyjaźń w wyniku rosyjskiego ataku na infrastrukturę przebiegającą przez terytorium Ukrainy. Zełenski odrzucił zarzuty o odpowiedzialność za wstrzymanie dostaw. „Nie będzie tak, że Rosja niszczy, Ukraina naprawia, a Rosja znów niszczy” – powiedział. Według prezydenta „nie był to ani pierwszy, ani ostatni” atak Rosji na ropociąg Przyjaźń. Jak zaznaczył, Ukraina dysponuje obrazami satelitarnymi potwierdzającymi te zdarzenia.
Do sprawy odniósł się także Antonio Costa. „Napisałem do premiera Orbana, że Węgry naruszają zasadę lojalnej współpracy i naciskałem na Węgry, by jak najszybciej zaczęły współpracować w celu wdrożenia decyzji podjętej przez Radę Europejską 18 grudnia” – podkreślił. Dodał, że decyzja o pożyczce została przyjęta przez 27 przywódców i nie może być jednostronnie zmieniana przez państwa członkowskie. „Może to zrobić tylko Rada Europejska” – zaznaczył.
Costa wezwał również Komisję Europejską do użycia wszystkich dostępnych narzędzi, aby przełamać blokadę i „uniknąć szantażowania Unii Europejskiej”. W jego ocenie kwestie związane z tranzytem ropy i decyzją o pożyczce nie powinny być łączone. „Te dwie rzeczy nie są ze sobą połączone” – powiedział. „Jeśli kraj członkowski ma problem z krajem trzecim, to instytucje unijne pomagają mu i to właśnie dzisiaj zrobiliśmy. Ustaliliśmy, że Ukraina przekaże nam ocenę, ile czasu zajmie naprawa” – dodał, wskazując, że opinia Kijowa w tej sprawie ma zostać przekazana „w nadchodzących dniach”.
W rocznicę wybuchu wojny także Parlament Europejski przyjął rezolucję potępiającą Rosję oraz jej sojuszników. Europosłowie wezwali do wprowadzenia dodatkowych sankcji oraz do zapewnienia Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa po zakończeniu wojny, przypisując Rosji i jej sojusznikom pełną odpowiedzialność za konflikt.
Przypominamy, że na początku tego roku Komisja Europejska rozważała sposoby umożliwienia szybkiego przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej w ramach porozumienia pokojowego z Rosją, jednak bez przyznania Kijowowi pełnych praw członkowskich od pierwszego dnia akcesji. Urzędnicy UE wskazywali, że prawa te Ukraina miałaby „zdobywać” w okresie przejściowym.
Przystąpienie do Unii wymaga zgody parlamentów narodowych 27 państw członkowskich UE. Ze względu na zasadę jednomyślności plan akcesji może okazać się trudny. W czerwcu ubiegłego roku przywódcom Unii Europejskiej nie udało się osiągnąć poróżnienia w sprawie przyłączenia Ukrainy z powodu weta Węgier, które jako jedyne sprzeciwiły się otwarciu pierwszego klastra negocjacyjnego.
Może Cię zainteresować: Czarzasty o akcesji Ukrainy do UE. Kancelaria Prezydenta: nie ma prawa mówić w imieniu Polski
Kresy.pl/wnp.pl































