Tankowiec przepływający przez cieśninę Ormuz wpłynął w sobotę na wody terytorialne Iranu i wyłączył urządzenie pozwalające na jego lokalizację. Do chwili obecnej jego los jest nieznany. Wywołało to obawy, że jednostka zastała zajęta przez Iran. – pisze amerykańska agencja AP.

Pływający pod panamską banderą 58-metrowy tankowiec Riah zazwyczaj pokonywał cieśninę Ormuz wzdłuż wybrzeża Zjednoczonych Emiratów Arabskich, pływając z Dubaju lub Szardży do Fudżajry. Tymczasem w sobotę wieczorem wpłynął na wody Iranu i wyłączył tzw. tracker. Jednocześnie, jak dowiedziała się agencja AP, statek nie wysłał wezwania o pomoc. Irańskie władze do tej pory nie skomentowały tego, co dzieje się z tankowcem.

Według jednego z urzędników Pentagonu, chcącego zachować anonimowość, tankowiec znajduje się obecnie na irańskich wodach terytorialnych w pobliżu wyspy Keszm, na której znajduje się baza Gwardii Rewolucyjnej Iranu. Amerykańskie władze podejrzewają, że mogło dojść do zatrzymania statku przez Irańczyków, lecz oficjalnie nie komentują sprawy, ponieważ rzecz nie dotyczy USA bezpośrednio. Oficjalnie nie zajęły stanowiska także władze Emiratów. Jeden z urzędników ZEA powiedział anonimowo AP, że trwa „monitorowanie sytuacji z zagranicznymi partnerami”.

Jak wynika z depeszy AP, nie jest jasne, do kogo należy zaginiony tankowiec. Oficjalnie jego właścicielem jest dubajska firma Prime Tankers LLC, lecz twierdzi ona, że sprzedała jednostkę firmie Mouj Al-Bahar. Ta z kolei zaprzecza, że jest właścicielem tankowca. Według urzędnika, z którym rozmawiała AP, nikt ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie jest właścicielem ani operatorem jednostki, jej załoga także nie jest z Emiratów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w maju br. dwa saudyjskie tankowce zostały poważnie uszkodzone u wybrzeży miasta Al-Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Saudyjskie władze twierdziły potem, że doszło do tego na skutek „ataku sabotażowego” zaplanowanego w Iranie. Podobne stanowisko zajęły w tej sprawie Stany Zjednoczone. Od tych oskarżeń zdystansowały się władze ZEA. W czerwcu doszło do ataków na kolejne dwa tankowce przepływające przez cieśninę Ormuz – norweski i japoński. Amerykańskie oraz saudyjskie władze oskarżyły Iran o to, że stał za przeprowadzonymi atakami. W odpowiedzi doradca przewodniczącego irańskiego parlamentu do spraw międzynarodowych napisał na Twitterze, że sabotaż mogli być zaangażowani Izraelczycy.

Iran wielokrotnie ostrzegał w przeszłości, że w odpowiedzi na amerykańskie sankcje może zablokować cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi 2/3 eksportu ropy z Bliskiego Wschodu.

Kresy.pl / AP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz