Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie wierzą Amerykanom, którzy przekazali do Abu Dabi materiały sugerujące, że to Iran stał za majowymi atakami na tankowce w Zatoce Omańskiej.

ZEA zdystansowały się od oskarżeń Waszyngtonu pod adresem Iranu, napisała w środę agencja informacyjna Bloomberg. „Szczerze, nie możemy przypisać winy żadnemu krajowi ponieważ nie mamy dowodów” – powiedział minister spraw zagranicznych ZEA Abd Allah ibn Zajid an-Nahjan, goszcząc w środę w Moskwie. „Jeśli jest kraj który ma dowody to jestem przekonany, że społeczność międzynarodowa go wysłucha. Ale musimy być pewni, że dowody są precyzyjne i przekonujące” – podkreślił ibn Zajid an-Nahjan.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Śledczy z ZEA, we współpracy z funkcjonariuszami z Arabii Saudyjskiej i Norwegii przeprowadzili już postępowanie w sprawie majowych ataków na tankowce u wybrzeży tego kraju. Zgodnie wskazali, że to „państwowy aktor” stał za atakami. W raporcie nie skonkretyzowano jednak, które państwo je zorganizowało. Bloomberg zwraca uwagę, że ZEA nie przyjęły zatem stanowiska USA i sąsiedniej Arabii Saudyjskiej, które szybko wysunęły oskarżenia pod adresem Iranu. Stało się tak mimo tego, że Amerykanie dostarczyli Abu Dabi materiały mające potwierdzać odpowiedzialność Irańczyków za ataki.

Dwa saudyjskie tankowce zostały 12 maja poważnie uszkodzone u wybrzeży miasta Al-Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Saudyjskie władze twierdziły potem, że doszło do tego na skutek „ataku sabotażowego” zaplanowanego w Iranie. Podobne stanowisko zajęły w tej sprawie Stany Zjednoczone.

ZEA do tej pory współpracowały z Arabią Saudyjską i Stanami Zjednoczonymi. Wspólnie z tą pierwszą żołnierze z Emiratów prowadzą interwencją zbrojną w Jemenie, gdzie zwalczają sprzymierzony z Iranem ruch polityczno-wojskowy miejscowych szyitów Ansarullah. ZEA położone są nad Zatoką Ormuz przez którą prowadzi szlak handlowy z Zatoki Perskiej do Zatoki Omańskiej i Oceanu Indyjskiego, jeden z głównych szlaków transportu ropy naftowej na świecie.

bloomberg.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz