Według różnych danych prezentowanych przez władze irackiego Kurdystanu, w referendum niepodległościowym wzięło udział 76-78% uprawnionych do głosowania.

Głosowanie trwało do godziny 19 czasu lokalnego, czyli godziny 18 czasu polskiego. Głosowanie trwało przez 12 godzin. Według portalu rmf24.pl Niezależna Wysoka Komisja ds. Wyborów i Referendum w Kurdystanie oświadczyła, że frekwencja wyniosła co najmniej 76%. Kurdyjski portal rudaw.net informuje z kolei o frekwencji 78% już na godzinę przed zamknięciem lokali do głosowania.

Głosujący odpowiadali na zamieszczone na kartach pytanie: „Czy chcesz by Region Kurdystanu oraz kurdyjskie tereny poza administracją Regionu, stały się niepodległym państwem?”. Pytanie zostało zapisane w czterech językach: kurdyjskim, arabskim, asyryjskim i turkmeńskim.

Najwyższą frekwencję – 90% odnotowano w prowincji Dahuk. Najniższą w rejonie miasta Qaratapa, w prowincji Kirkuk – 62%. Przeprowadzenie referendum poza autonomiczną prowincją, w rejonach innych irackich prowincji graniczących z Regionem Kurdystanu, pogłębiło tylko sprzeciw władz centralnych Iraku. Rząd podjął dziś decyzję o dyslokowaniu oddziałów irackiej armii właśnie do tych prowincji w których referendum się odbyło, a których nie obejmuje granica regionu autonomicznego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Komunikat w sprawie referendum wydał sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres. Wyraził on „poszanowanie suwerenności, integralności terytorialnej i jedności Iraku” a także stwierdził „potencjalnie destabilizujący efekt dzisiejszego referendum w irackim regionie Kurdystanu”. Gutteres wezwał też Kurdów do „strukturalnego dialogu i konstruktywnego kompromisu” z władzami centralnymi Iraku.

rmf24.pl/rudaw.net/yahoo.com/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz