Kierowane przez syryjskich Kurdów oddziały wspierane przez Amerykanów toczą boje z resztkami oddziałów ISIS w prowincji Dajr az-Zaur. Wsparła ich także syryjska armia.

Na wschodnim brzegu rzeki Eufrat w prowincji Dajr az-Zaur znajdują się ostatnie bastiony bojowników tak zwanego „Państwa Islamskiego”. Tereny są te są obszarem operacji Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) znajdujących się pod faktyczną kontrolą dowództwa kurdyjskich Ludowych Oddziałów Obrony (YPG). Oddziały te opanowały znaczne połacie terytorium północno-wschodniej Syrii dzięki wsparciu amerykańskiej armii. Eufrat stał się linią rozgraniczającą tereny pod kontrolą władz Syrii i samozwańczej kurdyjskiej administracji. Syryjska armia rozbiła dżihadystów na zachodnim brzegu rzeki jeszcze w zeszłym roku.



Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Choć bojownicy ISIS skupieni są na niewielkim obszarze nad wschodnim brzegiem Eufratu skutecznie opierają się oddziałom SDF i są zdolni do prowadzenia lokalnych kontrataków. Mimo, że władzy Syrii nie uznają administracji powołanej przez Kurdów i zdecydowanie sprzeciwiają się obecności amerykańskich żołnierzy na kontrolowanym przez nich obszarze, syryjska armia udzieliła pewnej pomocy SDF.

Jak relacjonuje portal Al Masdar News artyleria syryjskiej armii przeprowadziła w tym tygodniu ostrzał pozycji ISIS na przeciwległym brzegu Eufratu, w pobliżu granicy Iraku. Ciężka artyleria oddała łącznie 40 wystrzałów wymierzonych w dżihadystów. Według portalu bojownicy ponieśli „ciężkie straty”. W tym samym czasie SDF prowadziły w tym rejonie ofensywę przeciwko dżihadystom.

almasdarnews.com/kresy.pl

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz