Rzecznik Ludowych Oddziałów Obrony (YPG) operujących w Syrii, Nuri Mahmud ocenił politykę Moskwy w tym bliskowschodnim kraju.

Mahmud udzielił wywiadu portalowi Kurdistan24.net, który został opublikowany w niedzielę. Rzecznik YPG ocenił w nim politykę i pozycję Rosjan w Syrii, w kontekście niedawnych ostrzeżeń Moskwy pod adresem struktur polityczno-administracyjnych jakie lokalni Kurdowie ustanowili w północnej części tego państwo. Tak zwana Rożawa jest faktycznie niezależnym władztwem terytorialnym osłanianym właśnie przez YPG, obudowaną wokół nich koalicję tak zwanych Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) a także przez Amerykanów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Nie obawiamy się, że reżim [władze Syrii] ma możliwości by nas pokonać, ale ciągle używa takich gróźb” – powiedział Mahmud. W imieniu YPG zadeklarował, że nie dążą one do konfrontacji z syryjską armią lecz do kraju „gdzie wszystkie strony, grupy i frakcje mogą się spotkać i uzgodnić rozwiązanie dla Syrii”.

Mahmud ocenił także politykę Rosji w tym państwie – „Polityka rosyjska okazała się bardzo powierzchowna. Jeśli chodzi o Syrię, przyjęła ona cele krótkoterminowe i porozumiała się z Turcją, aby przekształcić kryzys syryjski w biznes”. Uznał więc, że „wpływ i stanowisko Rosji w Syrii są bardzo słabe. Groźby jakie Rosja stawia poza Syrią nie mają wpływu, nawet na reżim syryjski”. Posuwa się nawet do twierdzenia, że mimo „militarnej obecności” Rosjan w Syrii, Moskwa „nie ma wpływu na Damaszek”.

Mahmud oskarżył natomiast Moskwę o „ciche porozumienie” z Turcją, na mocy którego ta ostatnia okupuje fragmenty terytorium Syrii w rejonach miast Al-Bab i Afrin.

kurdistan24.net/kresy.pl

Rzecznik kurdyjskich oddziałów w Syrii ocenia pozycję Rosji jako „słabą”
4 (80%) 4 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz