Po tym gdy Amerykanie dokonali na terytorium Iraku zamachu na irackiego i irańskiego generała, premier tego kraju spotkał się z ambasadorem ChRL, który złożył ważną deklarację.

Informacja o spotkaniu premiera Iraku Adela Abdula al-Mahdiego z ambasadorem Chińskiej Republiki Ludowej Zhangiem Tao została zamieszczona na stronie iracko-kurdyjskiego portalu Rudaw.net na Twitterze. Jak napisał administrator tej strony szef irackiego rządu „przyjął ambasadora Chin w Iraku”. Zhang Tao „wyraził gotowość [udzielenia] wsparcia wojskowego przez Pekin”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Poza tą zdawkową informacją brak szerszych relacji medialnych w sprawie spotkania szefa irackiego rządu z ambasadorem Chin.

Deklaracja ta nabiera szczególnego znaczenia po niedzielnej decyzji irackiego parlamentu, który przegłosował wycofanie mandatu siłom amerykańskim i ich sojusznikom do przebywania na terytorium Iraku. Władze tego bliskowschodniego państwa podjęły taką decyzję po amerykańskim ataku na konwój samochodów proirańskiej irackiej milicji, Sił Mobilizacji Ludowej (PMU). W wyniku nalotu zginął gen. mjr Ghasem Solejmani, dowódca elitarnych Brygad Al-Kuds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a także Abu Mahdi al-Muhandis, wicedowódca Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PMU). PMU są częścią sił zbrojnych Iraku. Łącznie w ataku miało zginąć 8 osób. Gen. Solejmani kierował operacjami wsparcia szyickich władz Iraku, władz Syrii a także szyickiego ruchu polityczno-wojskowego kontrolującego stolicę Jemenu Ansarullahu.

Szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo zdążył już zadeklarować, że Amerykanie nie wycofają się z Iraku, zaś prezydent Donald Tump stwierdził, że amerykańscy żołnierze wyjadą tylko po tym gdy irackie władze zapłacą USA „miliardy” jakie Amerykanie mieli zainwestować w swoje bliskowschodnie instalacje w tym państwie.

twitter.com/dorzeczy.pl/iraq.liveuamap.com/kresy.pl

 

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz