Izrael drugi raz w tym tygodniu przypuścił atak na Syrię. Izraelscy urzędnicy stwierdzili, że chcieli w ten sposób wysłać wiadomość syryjskiemu rządowi przejściowemu, na którego czele stoi Al-Szaraa.

2 maja Izrael zbombardował obszar w pobliżu pałacu prezydenckiego w Damaszku, co ma stanowić „ostrzeżenie” dla nowych, kierowanych przez islamistów władz Syrii, że są gotowe do zintensyfikowania działań militarnych w imieniu mniejszości druzyjskiej.

Biuro prezydenta Ahmeda al-Sharaa w swoim oświadczeniu potępiło izraelskie ataki, nazywając je „niebezpieczną eskalacją”. Dodano, że Izrael prowadzi działania „mające na celu destabilizację kraju i zaostrzenie kryzysów bezpieczeństwa”.

„Syria nie porzuci swojej suwerenności ani bezpieczeństwa i będzie nadal bronić praw swojego ludu wszelkimi dostępnymi środkami” – głosi oświadczenie, w którym apeluje do państw arabskich i społeczności międzynarodowej o wsparcie kraju.

Izraelski atak był drugim tego typu atakiem w tym tygodniu. Izraelscy urzędnicy stwierdzili, że chcieli w ten sposób wysłać wiadomość syryjskiemu rządowi przejściowemu, na którego czele stoi Al-Szaraa.

„To jasny komunikat dla reżimu syryjskiego: nie pozwolimy, aby [syryjskie] siły zostały rozmieszczone na południe od Damaszku ani na żadne zagrożenie dla społeczności druzyjskiej” – powiedział premier Izraela Netanjahu we wspólnym oświadczeniu z ministrem obrony Izraela Israelem Katzem wkrótce po ataku.

Izraelskie wojsko poinformowało, że jego wojska zostały rozmieszczone w południowej Syrii, aby zapobiec powrotowi wrogich sił na obszary wokół wiosek druzyjskich. Dodało, że siły są gotowe do obrony i „różnych scenariuszy”.

Samoloty bezzałogowe rozpoznawcze od wczoraj nieustannie latają na niskich wysokościach nad stolicą Syrii i jej terenami wiejskimi – podała Al Jazeera Arabic. Źródła zbliżone do syryjskiego rządu podały, że drony należą do izraelskiego wojska.

Tego samego dnia wieczorem Al Jazeera, cytując syryjskie źródła medyczne, poinformowała, że ​​cztery osoby zginęły w ataku nieznanego drona na farmę w prowincji Suwayda.

Wywodzące się z islamistycznego Hajat Tahrir asz-Szam nowe władze Syrii wysłały dodatkowe siły na obszary na południe od Damaszku, gdzie w ostatnich dniach doszło do starć, po tym, jak sunnici zaczęli atakować mniejszość druzów. Starcia wywołało niskiej jakości nagranie zamieszczone w internecie, na którym domniemany druz miała obrażać Mahometa. W starciach zginęły co najmniej 22 osoby, podała France24.

Środki masowego przekazu nowych władz syryjskich twierdzą, że ich siły łprzywróciły bezpieczeństwo i stabilność” w rejonach objętych uprzednio walkami. Ich funkcjonariusze pojawili się między innymi Sahnaji, gdzie wcześniej w środę spadły izraelskie pociski, w ramach kolejne fali bombardowań syryjskiego terytorium przez państwo syjonistyczne. W nocy celem bojówkarzy w tej miejscoweości byli nie tylko druzowie, ale też lokalni chrześcijanie.

Pemier Izraela Benjamin Netanjahu stwierdził, że jego kraj przeprowadził „akcję ostrzegawczą”, uderzając w „grupę ekstremistów przygotowującą się do ataku na ludność druzyjską” w Sahnaji. „Przekazano reżimowi syryjskiemu stanowczą wiadomość – Izrael oczekuje, że podejmą działania, aby zapobiec krzywdzie społeczności druzyjskiej” – głosi oświadczenie biura Netanjahu.

W tym tygodniu ponad 100 osób zginęło w walkach między siłami prorządowymi a bojownikami druzyjskimi w Syrii.

Druzowie to odłam szyickiego islamu, który wywodzi się z X wieku. Żyją głównie w Syrii, Libanie i Izraelu. Byli sojusznikami Izraela, a wielu Druzów służyło w izraelskiej armii. W samym Izraelu mieszka tylko mała społeczność Druzów, a około 24 tys. z nich mieszka na okupowanych przez Izrael Wzgórzach Golan, które Izrael zdobył od Syrii podczas wojny na Bliskim Wschodzie w 1967 r. Izrael zaanektował terytorium w 1981 r., co nie zostało uznane przez większość krajów ani OZN.

Kresy.pl/Reuters.com

Tagi: , , ,
forma płatności