Hamas odrzuca zewnętrzne rządy nad Strefą Gazy

Emigracyjny przywódca polityczny Hamasu, Chalid Meszal, powiedział, że jego organizacja odrzuca wszelkie próby obcej dominacji nad Strefą Gazy.

Przemawiając na konferencji w stolicy Kataru, Dosze, Meszal podkreślił, że Hamas również nie rozbroi się, pomimo tego rodzaju oczekiwania Izraela i Stanów Zjednoczonych, jak zrelacjonował w niedzielę portal Middle East Eye. „Kryminalizacja ruchu oporu, jego broni i tych, którzy mu przewodzą, jest czymś, czego nie powinniśmy akceptować” – powiedział – „Dopóki istnieje okupacja, istnieje opór. Opór jest prawem ludzi pod okupacją. To coś, z czego narody są dumne”.

W Strefie Gazy teoretycznie obowiązuje zawieszenie broni według przedstawionego we wrześniu planu prezydenta USA Donalda Trumpa. Jego sygnatariuszami są również Egipt, Katar i Turcja, ale nie Izrael, mimo że Trump przygotował plan konsultacjach z Binjaminem Netanjahu. Izrael co jakiś czas przeprowadza zbrojne uderzenia na Strefę Gazy. Od momentu wejścia w życie zawieszenia broni 11 października zeszłego roku w ich wyniku zginęło co najmniej 529 Palestyńczyków, a 1462 zostało rannych.

Założenia planu przewidywały w pierwszym etapie wymianę jeńców i więźniów w określonej proporcji, wydanie ciał poległych oraz wycofanie sił izraelskich na peryferie Strefy Gazy, co zostało zrealizowane. Władzę nad palestyńską eksklawą miała przejąć Rada Zarządzająca, wybierana i podległa tak zwanej Radzie Pokoju działającej po przewodnictwem Trumpa, z prawem jego weta. Rada Pokoju została inaugurowana w styczniu.

Polityczny etap jest związany także z rozbrojeniem Hamasu i faktyczną dezaktywacją jego struktury na terenie Strefy Gazy. Organizacja wielokrotnie odrzucała wcześniej ten warunek. Ubiegłoroczny sondaż wskazuje, że sprzeciwia się mu także większość Palestyńczyków.

Middle East Eye przypomniało zarazem, że choć Hamas wykluczył rozbrojenie w obecnych warunkach, to zadeklarował, że oddałby ją nowemu rządowi narodowemu Palestyny. „Przestrzegamy naszych narodowych zasad i odrzucamy logikę opieki, jakąkolwiek zagraniczną interwencję czy powrót do mandatu w jakiejkolwiek formie” – powiedział Meszal, odwołując się do czasów sprzed drugiej wojny światowej, gdy cała Palestyna stała się tak zwanym terytorium mandatowym kontrolowanym przez Imperium Brytyjskie.

„Palestyńczycy muszą być rządzeni przez Palestyńczyków. Gaza należy do mieszkańców Gazy i do Palestyny. Nie zaakceptujemy obcej dominacji” – podsumował Meszal.

middleeasteye.net/kresy.pl

 

Tagi: , , , , ,
forma płatności