Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price zagroził Białorusi konsekwencjami w razie ataku na Ukrainę z jej terytorium.

Jeśli Białoruś dopuści do ataku na Ukrainę ze swojego terytorium, spotka się to z szybką i zdecydowaną reakcją Waszyngtonu – oświadczył we wtorek rzecznik Departamentu Stanu Ned Price.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7789.32 PLN    (35.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Price przekazał dziennikarzom, że administracja USA zagroziła Białorusi konsekwencjami, jeśli poprze inwazję Rosji na Ukrainę. Waszyngton dał białoruskim władzom wyraźnie do zrozumienia, że Stany Zjednoczone oraz ich „sojusznicy i partnerzy” szybko i zdecydowanie zareagują, jeśli zezwolą na atak na Ukrainę z białoruskiego terytorium.

Rzecznik Departamentu Stanu wskazał, że w razie inwazji na Ukrainę z terytorium Białorusi, albo w razie pozostania na stałe rosyjskich wojsk na jej terytorium, NATO może rozważyć zrewidowanie swojego potencjału w państwach graniczących z Białorusią.

Price mówił, że napływ rosyjskich wojsk na Białoruś jest powodem do „głębokiego niepokoju”. Zdaniem Departamentu Stanu „zagraża on suwerenności Białorusi; pod pewnymi względami podważa jej status jako niepodległego kraju”. Przypominając wywołany przez białoruskie służby kryzys migracyjny rzecznik wyraził opinię, że Białoruś jest „coraz bardziej destabilizującym aktorem w regionie”.

Przypomnijmy, że na Białorusi między 10 do 20 lutego odbędą się wojskowe manewry „Sojusznicze Zdecydowanie -2022”. Rosyjscy i białoruscy żołnierze mają przećwiczyć „tłumienie i odpieranie agresji zewnętrznej”, a także „przeciwdziałanie terroryzmowi i ochronę interesów Państwa Związkowego”. W trakcie ćwiczeń będą w szczególności podejmowane działania na rzecz „wzmocnienia ochrony granicy państwowej w celu zapobieżenia przenikaniu uzbrojonych grup bojowników, zablokowania kanałów dostarczania broni i amunicji, a także wyszukiwania, blokowania i niszczenia nielegalnych formacji zbrojnych oraz grup dywersyjno-rozpoznawczych przeciwnika”. Pierwsze rosyjskie oddziały biorące udział w manewrach przybyły już na Białoruś.

Przypomnijmy, że Aleksandr Łukaszenko nie ukrywał, że w trakcie manewrów Rosja i Białoruś przećwiczą „konfrontację z Polską, krajami bałtyckimi i Ukrainą”.

Kresy.pl / dw.com / state.gov

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz