W dorocznym raporcie litewskich służb specjalnych na temat bezpieczeństwa narodowego Białoruś została określona jako państwo uzależnione od Rosji.

W przedstawionym w środę raporcie litewskich Departamentu Bezpieczeństwa Państwa i Drugiego Departamentu Służb Operacyjnych Ministerstwa Ochrony Kraju Białoruś została określona jako państwo, które „nie jest w stanie prowadzić w pełni niepodległej polityki z powodu finansowej zależności od Rosji” i które „stopniowo obniża możliwość realizowania niezależnej obrony i polityki bezpieczeństwa”. W związku z tym, według autorów raportu, rosyjski wywiad ma wykorzystywać terytorium Białorusi do działań przeciw Litwie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Tezy te zostały odrzucone przez władze Białorusi. „Bezpodstawne i zanadto emocjonalne oceny, zamiast argumentów opartych na faktach, dźwięczące obraźliwym tonem” – oceniło raport litewskich specsłużb białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Zastępca naczelnika Wydziału Informacji tego resortu Andriej Szupliak uznał, że tego rodzaju sformułowania stały się „znakiem firmowym poszczególnych litewskich polityków” – jak cytuje w środę portal Tut.by.

Szupliak podkreślił, że Mińsk prowadzi wobec Litwy politykę samodzielną i dobrosąsiedzką. „Ważne aby litewscy partnerzy zrozumieli i przyswoili absolutny imperatyw polityki zagranicznej naszego kraju: z terytorium Białorusi nigdy nie będzie wychodzić zagrożenie dla naszych sąsiadów” – mówił Szupliak. Wystosował on apel do władz Litwy – „Wzywamy polityków na Litwie do złagodzenia zapału wojennego i >>uzbrojenia się<< w bardziej pokojowy ton. Nasz region potrzebuje pokoju i zgody, nie podsycania nienawiści”.

tut.by/kresy.pl

Rząd Białorusi skrytykował tezy litewskich specsłużb
5 (100%) 2 głosów.

Reklama

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz