W czasie poniedziałkowego spotkania z robotnikami fabryki MZKT przywódca Białorusi Aleksandr Łukaszenko dopuścił możliwość przeprowadzenia wyborów prezydenckich.

W poniedziałek przed południem Łukaszenko pojechał do Mińskiego Zakładu Ciągników Kołowych. To bardzo ważna fabryka będąca pod nadzorem KGB ponieważ produkuje ciężkie pojazdy używane między innymi przez siły zbrojne. Mimo jej specjalnego statusu białoruski przywódca spotkał się tam z głośną kontestacją. W czasie jego wystąpienia robotnicy zaczęli głośno skandować „Odejdź”. Ale jak podają środki masowego przekazu Łukaszenko dopuścił w czasie wystąpienia MZKT zorganizowanie wyborów prezydenckich obwarowując to jednak poważnym warunkiem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Będzie tak, chłopaki. Musimy przyjąć nową konstytucję, czego wy chcieliście i nawet alternatywni [kandydaci na prezydenta] nie byli przeciw. Ona powinna być przyjęta przez referendum, ponieważ my dawną konstytucję przyjmowaliśmy w referendum i po nowej konstytucji przeprowadzić, jeśli chcecie, wybory – i parlamentu, i prezydenta, i organów władzy lokalnej” – wypowiedź Łukaszenki transmitowaną przez telewizję Biełaruś24 zacytowała rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti.

W czasie tego spotkania z robotnikami Łukaszenko twierdził, że prace nad nową konstytucją już trwają i już wcześniej przedstawiono mu dwa warianty nowej ustawy zasadniczej, ale oba odrzucił jako zbyt podobne do obecnej konstytucji. Białoruski prezydenta zadeklarował gotowość do podzielenia się swoimi kompetencjami ale „nie pod naciskiem i nie przez ulicę”.

Czytaj także: Na Białorusi milicja użyła ostrej amunicji

ria.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz