Prezydent Białorusi już drugi raz w tym tygodniu mówił jaki skutek będzie miało ustanowienie stałej stałej amerykańskiej bazy w Polsce dla polityki jego państwa.

Prezydent Białorusi odniósł się do spraw polityki bezpieczeństwa w czasie swojej wizyty w miasteczku Bołbasowo w rejonie orszańskim. „Ja oświadczyłem ministrowi spraw zagranicznych [Polski] – on występował u nas w Mińsku: nie zamierzamy z wami wojować. Dlatego nie trzeba tworzyć dodatkowych. W przeciwnym razie my z Rosjanami będziemy musieli odpowiedzieć. To znaczy będziemy zmuszeni coś rozmieszczać, żeby wam przeciwdziałać” – powiedział w niedzielę Łukaszenko.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Preyzdent Białorusi mówiąc o konsekwencjach powstania stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce nawiązał do swojego wystąpienia na posiedzeniu Grupy do Spraw Bezpieczeństwa Konferencji Monacijskiej z 31 października. Otwierając posiedzenie Łukaszenko wzywał do obniżania napięć w relacjach między państwami zachodnimi oraz Rosją i jej sprzymierzeńcami. Jak podaje w niedzielę portal tut.by białoruski prezydent także wówczas mówił o odpowiedzi na ulokowanie w Polsce stałej bazy armii amerykańskiej.

„Nie jesteśmy idiotami i oczywiście reagujemy na to, z naszym głównym sojusznikiem myślimy jak przeciwstawiać się tamu wszystkiemu i jak znaleść adekwatną odpowiedź w takiej sytuacji. My nie tacy bogaci z Rosją, ale my oczywiście o tym myślimy, choć nie chcielibyśmy [zwiększać zbrojenia] mamy na co wydawać pieniędze” – stwierdził w środę Łukaszenko.

Neatywne oceny Łukaszenki w sprawie tworzenia stałej bazy wojsk amerykańskiej w Polsce padają po przemówieniu asystenta sekretarza stanu USA do spraw Europy i Eurazji Aarona Wessa Mituchella. W sowim przemówieniu na forum wpływowego think-tanku Atlantic Council amerykański dyplomata wymienił Białoruś wśród „krajów frontowych” mogących powstrzymywać „rosyjską agresję”. Łukaszenko przyjął Mitchella, zapewniał go, że w ramach wielowketorowej polityki zagranicznej Białoruś chce dobrych relacji z USA, a Białorusini mogą stać się ich „najbardziej  wiarygodnymi, szczerymi i uczciwymi partnerami”.

tut.by/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz