Koleje Białoruskie wprowadziły w dniach 22-24 listopada br. dodatkowe połączenia kolejowe pomiędzy Mińskiem a Wilnem. Ma to związek z zaplanowanym na piątek uroczystym pogrzebem szczątków 20 powstańców styczniowych, w tym przywódców powstania na Litwie, których szczątki znaleziono na zboczach Góry Giedymina w Wilnie.

Jak powiedziano Radiu Swoboda w Białoruskich Kolejach, takie dodatkowe pociągi wprowadza się w „pewne dni”. Z Mińska do Wilna dodatkowy pociąg będzie wyjeżdżał o godzinie 8:13, a w przeciwnym kierunku o 20:15. Na moment publikacji artykułu Radia Swoboda, czyli w środę wieczorem, wyprzedano już bilety na pociągi Wilno-Mińsk w dniach 23 i 24 listopada.

Jednym z przywódców powstania, którego szczątki zostaną jutro uroczyście pochowane na Cmentarzu na Rossie, jest Wincenty Kalinowski, w białoruskiej historiografii występujący jako Konstanty lub zdrobniale Kastuś Kalinowski. Jak pisaliśmy, białoruskie środowiska narodowe, ale też niektórzy historycy od kilkudziesięciu lat starają się przedstawiać tego przywódcę powstania styczniowego na ziemiach byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego jako narodowego Białorusina, próbując zanegować jego polskość i fakt, że był przywódcą polskiego zrywu narodowego, którego celem było odzyskanie przez Polskę niepodległości. Odnalezienie jego szczątków na tyle poruszyło przedstawicieli białoruskiej inteligencji związanej z opozycją, że wystosowali oni list do władz Republiki Litewskiej z prośbą, by nie chować Kalinowskiego na Rossie, lecz na Białorusi w specjalnym panteonie bojowników o wolność.

Białoruś wysyła na pogrzeb powstańców swoją oficjalną delegację z wicepremierem Igorem Pietriszenką na czele. W uroczystościach będzie brał również udział zwierzchnik Kościoła katolickiego na Białorusi  abp Tadeusz Kondrusiewicz.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W uroczystościach pogrzebowych wezmą też udział prezydenci Litwy i Polski oraz urzędnicy rządowi z Łotwy i Ukrainy. Do Wilna wybierają się również premier Morawiecki oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Program pogrzebu przewiduje m.in. uroczystą mszę w wileńskiej katedrze, procesję pogrzebową ulicami miasta (w tym zatrzymanie się przy Ostrej Bramie) i ostatnie pożegnanie na Cmentarzu na Rossie. Szczątki spoczną w XIX-wiecznej kaplicy, w której ma powstać mauzoleum powstańców. Nazwiska pochowanych mają zostać zapisane w trzech językach – polskim, litewskim i białoruskim.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, w latach 1863-1864 Rosjanie pochowali potajemnie na stokach Góry Giedymina 21 straconych na placu Łukiskim powstańców styczniowych, w tym przywódców powstania na Litwie: Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego. Pierwszym straconym był ks. ks. Stanisław Iszora. Po powstaniu listopadowym w tym miejscu władze carskie założyły fortecę.

W lutym 2017 roku, w czasie badań archeologicznych na Górze Giedymina przypadkowo odkryto pochówki czterech osób. Latem natrafiono na cztery jamy grobowe ze szczątkami kolejnych siedmiu osób. Pochowano ich w sposób wskazujący na to, że byli to skazańcy – bez trumien i ze związanymi rękami, przysypanych wapnem. Wówczas, dzięki napisowi na obrączce zidentyfikowano szczątki Zygmunta Sierakowskiego. Późniejsze badania genetyczne potwierdziły tożsamość pogrzebanych tam bohaterów powstania styczniowego. Łącznie odnaleziono szczątki 20 powstańców, nadal trwają poszukiwania szczątków ks. Iszory.

Kresy.pl / Radio Swoboda / TVP Wilno




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz