Były kandydat Zjednoczonej Partii Obywatelskiej na prezydenta Białorusi Jarosław Romańczuk nie otrzymał od Litwy wizy schengeńskiej ponieważ został uznany przez jej władze za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Relację Romańczuka przytoczył we wtorek portal Biełorusskij Partizan. „W październiku złożyliśmy dokumenty do ambasady litewskiej by otrzymać wizę. Poprzednią roczną wizę schengeńską także miałem litewską. Ale w październiku kiedy trzeba było zabierać wizę powiedzieli mi bym przyszedł osobiście” – twierdzi białoruski działacz – „Przychodzę a mi powiedzieli – odmowa. W ramach wyjaśniania przyczyn odmowy wskazano to, że przedstawiam zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego jednego z państw strefy Schengen. Litwini nie skonkretyzowali jakiego państwa”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Takie samo wytłumaczenie znalazło się w pisemnym uzasadnieniu jakie wręczono Romańczukowi wraz z paszportem. Romańczuk zdecydował się złożyć wniosek o wizę na całą strefę Schengen w ambasadzie Francji, ale rozmawiając z konsulem dowiedział się, że może on mu wydać jedynie krajową wizę francuską „ponieważ Francja nic do mnie nie ma” – jak powiedział działacz. Francuski konsul poinformował go, że Litwa wpisała go na listę osób z zakazem wjazdu do strefy Schengen.

Romańczuk przypuszcza, że przyczyną nieprzyjaznej postawy władz litewskich może być jego komentarz dla rosyjskich mediów w którym Romańczuk mówił o możliwym współudziale litewskich służb w procederze przemytu papierosów z Białorusi na Litwę.

Działaczowi poradzono w litewskiej placówce konsularnej, że może zaskarżyć decyzję w litewskim sądzie. „Jak ja mogę zwrócić się do sądu jeśli ja nawet nie mogę wjechać na Litwę?” – pyta Romańczuk, który twierdzi, że jeszcze 27 listopada wysłał w tej sprawie pisma do Prokuratury Generalnej Litwy, litewskiej policji i wydział informacji w sprawie procedur wizowych ale odpowiedzi nie otrzymał.

Urodzony w Sopoćkiniach Romańczuk pochodzi z polskiej rodziny. Jest jednym z czołowych liberalnych ekonomistów Białorusi,  założycielem i przewodniczącym Centrum Naukowo–Badawczego im. Misesa. W latach 2000-2011 r. był wiceprzewodniczącym jednej z czołowych opozycyjnych sił politycznych – Zjednoczonej Partii Obywatelskiej. W 2010 r. startował z jej ramienia w wyborach prezydenckich, w których zdobył oficjalnie 1,98 proc. głosów. W wieczór wyborczy 19 grudnia Romańczuk wziął udział w wielkiej manifestacji opozycji rozpędzonej następnie przez OMON. Aresztowany w nocy, złożył następnego dnia nadane przez telewizję oświadczenie krytykujące innych opozycyjnych kandydatów za „prowokacje” na manifestacji. Po tego rodzaju oświadczeniu, ostro skrytykowanym przez pozostałe środowiska opozycyjne, wycofał się z działalności politycznej. Zaczął występować jako ekonomista. Był członkiem Rady do Spraw Rozwoju Przedsiębiorczości powołanej przez białoruskie władze, ale w maju zeszłego roku został z niej odwołany decyzją prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

belaruspartisan.by/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz