Białoruś może odejść od neutralności

Neutralność jest zapisana z konstytucji Republiki Białoruś jednak jej minister spraw zagranicznych zapowiedział, że już wkrótce może się to zmienić.

Białoruski portal Naviny.by zwrócił uwagę na wystąpienie szefa białoruskiej dyplomacji Uładzimira Makieja. Na forum Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego (WNS) Makiej stwierdził, że zawarty w białoruskiej konstytucji zapis o neutralności państwa „nie odpowiada bieżącej sytuacji”.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

Makiej zaproponował rozpoczęcie prac nad zmianą konstytucji, które od miesięcy zapowiada też prezydent Łukaszenko. „We współczesnym, zglobalizowanym świecie przesiąkniętym umiędzynarodowieniem, neutralność w jej klasycznym rozumieniu nie istnieje” – uzasadnił swój pogląd szef białoruskiej dyplomacji.

Naviny.by podkreśliły, że w podobny sposób wypowiedział się także występujący w czasie sesji WNS zastępca szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi gen. Pawieł Murawiejko. Sugerował on, że tak długo jak Białoruś nie ma podstaw strukturalnych dla obrony swojego statusu jako państwa neutralnego w konstytucji powinno zostać raczej zapisane, że państwo jest uczestnikiem systemu bezpieczeństwa zbiorowego. W praktyce Białoruś jest członkiem Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) od jej założenia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Sformułowania takie wybrzmiały bezpośrednio przed poniedziałkowym spotkaniem Łukaszenki z Władimirem Putinem w rosyjskim Soczi. Rosjanie od dawna sugerują konieczność głębszej integracji ich państwa i Białorusi.

naviny.by/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz