Władze Wysp Salomona zawiesiły możliwość wpływania okrętów wojennych na ich wody. Niektórzy komentatorzy odczytują to jako sygnał asertywności wobec USA.

O decyzji władz wyspiarskiego państwa poinformowała agencja informacyjna Reutera. Według niej Wyspy Salomona zawiesiły dostęp do swoich wód terytorialnych tylko czasowo, do momentu, gdy nie zostanie wypracowana nowa procedura wnioskowania o zgodę na wpłynięcie na nie przez jednostki marynarek wojennych innych państw.

Decyzja ta zapadła po ubiegłotygodniowym zgrzycie z USA, kiedy to władze Wysp Salomona odmówiły kutrowi patrolowemu amerykańskiej straży przybrzeżnej możliwości zawinięcia do portu w swojej stolicy Honiarze w celu planowego uzupełnienia paliwa i zapasów.

„Poprosiliśmy naszych partnerów, aby dali nam czas na przegląd i wdrożenie naszych nowych procedur przed wysłaniem kolejnych wniosków o wpłynięcie statków wojskowych do kraju” – przekazał w oświadczeniu premier Wysp Salomona Manesseh Sogavare.

We wtorek Sogavare witał jednak w miejscowym porcie amerykański okręt szpitalny Mercy, który wpłynął jeszcze przed decyzją o zamknięciu portów. Premier powiedział wówczas, że kuter patrolowy amerykańskiej straży przybrzeżnej nie został wpuszczony do Honiary, ze względu na zbyt późne złożenie wniosku w tej sprawie.

Wyspy Salomona podpisały w kwietniu umowę o bezpieczeństwie z Chińską Republiką Ludową. Umożliwia ona zawijanie chińskich okrętów do portów wyspiarskiego państwa po zaopatrzenie, a także rozmieszczanie na terytorium tego wyspiarskiego państwa chińskich policjantów.

Podpisanie umowy wywołało krytykę Canberry. Także USA oficjalnie ostrzegły Wyspy Salomona, że wszelkie kroki zmierzające do utworzenia tam chińskiej bazy wojskowej lub ustanowienia stałej obecności wojskowej spotkają się ze „stosowną odpowiedzią”. Premier państwa Oceanii odrzucił australijską krytykę. Oficjalnie zarówno władze Chin, jak i Wysp Salomona twierdzą, że nie ma mowy o powstaniu żadnej chińskiej bazy morskiej.

Dodajmy, że premier Wysp Salomona zarzucił australijskiemu rządowi hipokryzję w sprawie paktu o bezpieczeństwie jego kraju z Chinami, sugerując, że reakcja Australii jest „teatralna i histeryczna”. Wypomniał też australijskim władzom, że same nie skonsultowały paktu AUKUS z innymi państwami regionu.

Czytaj także: Chiński MSZ radzi Australijczykom szanowanie suwerenności pacyficznych wysp

reuters.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz