Władze Tadżykistanu zdecydowały się na mobilizację części rezerwistów wobec destabilizacji i postępów talibów w sąsiednim Afganistanie.

Prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon polecił ministrowi obrony zmobilizowanie 20 tys. rezerwistów. Głowa państwa zapowiedziała na poniedziałkowym posiedzeniu miejscowej Rady Bezpieczeństwa, że dodatkowe siły zostaną skierowane na granicę z Afganistanem.

Agencja Fergana News twierdzi, że posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Tadżykistanu miało charakter „nadzwyczajny” i wzięli w nim nie tylko statutowi członkowie organu, ale też szefowie wszystkich struktur siłowych i organów ścigania.

Raport na temat sytuacji na granicy z Afganistanem przedstawił dowódca Wojsk Pogranicznych Radżbali Rahmonali, a także minister spraw wewnętrznych Ramazon Rahmizod. Prezydent Tadżykistanu polecił zwiększenie ochrony granicy by zapobiec infiltracji przez ekstremistów oraz uczestników grup przestępczych, szczególnie tych zajmujących się handlem narkotykami.

Według Fergana News Rahmon przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa rozmawiał o sytuacji bezpieczeństwa w kontekście Afganistanu z innymi przywódcami. Odbył on telefoniczną rozmowę przywódcami Uzbekistanu, Kazachstanu i Rosji. Poprosił między innymi Władimira Putina o dostarczenie „pomocy materiałowo-technicznej” tadżyckim pogranicznikom.

W ostatnim okresie doszło do wzmożenia aktywności militarnej talibów w Afganistanie, którzy w ostatnich tygodniach przejęli kontrolę nad wieloma rejonami tego kraju, szczególnie północnymi, przy tadżyckiej granicy. Ich ofensywy osiągają kolejne cele w prowincjach Badachszan i Tachar. Według najnowszych danych nawet jedna trzecie terytorium Afganistanu może być poza kontrolą jego oficjalnych władz.

Ofensywa islamistów przebiega w momencie wycofywania się wojsk amerykańskich i ich sprzymierzeńców z Afganistanu, niemal 20 lat po rozpoczęciu interwencji zbrojnej NATO w tym azjatyckim państwie. Amerykanie przyspieszyli wręcz odwrót z Afganistanu znacznie uprzedzając wcześniej określony termin 11 września bieżącego roku.

W latach 90 w Tadżykistanie doszło do powstania silnych ruchów islamistycznych, które wdały się w wojnę domową z postkomunistycznymi władzami. Tadżyccy islamiści zostali poparci przez afgańskich talibów, ale nie zdołali utrzymać władzy w Duszanbe, pokonani w 1997 r. przez Rahmona. Ten ostatni, do dziś rządzący Tadżyksitanem, korzystał ze wsparcia Rosji i Uzbekistanu.

fergana.news/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz