Kirgisko-tadżycki protokół o deeskalacji [+VIDEO]

Szefowie Państwowych Komitetów Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu i Tadżykistanu podpisali protokół, który ma ustabilizować sytuację na granicy.

Państwowy Komitet Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu poinformował, że jego szef Kamczybek Taszyjew podpisał w poniedziałek porozumienie ze swoim tadżykistańskim odpowiednikiem, poinformowała agencja informacyjna TASS za agencją Turmush.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6527.39 PLN    (29.66%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Podpisaliśmy protokół z Tadżykistanem. Główną istotą protokołu jest stabilizacja sytuacji i ustanowienie pokoju między dwoma krajami, praca nad rozwiązaniem sytuacji. Ze strony kirgiskiej podpisałem ja, ze strony tadżyckiej – przewodniczący Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Sajmumin Jatimow” – agencja zacytowała słowa Taszyjewa.

Zadeklarował on, że „sytuacja na terenie obwodu batkeńskiego stopniowo się stabilizuje” i powiedział, że kolejne spotkanie z Jatimowem planowane jest na wtorkowy wieczór.

Wcześniej w poniedziałek Służba Graniczna Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu poinformowała, że ​​strona tadżycka przekazała czterech jej funkcjonariuszy wziętych do niewoli w czasie konfliktu. Jak podano, stan żołnierzy jest dobry, jeden z nich został ranny.

W czwartek rano w na pograniczu kirgisko-tadżyckim doszło do intensywnych strzelanin. Według kirgiskich służb granicznych, około 6:00 rano czasu lokalnego (1:00 czasu polskiego) strona tadżycka rozpoczęła ostrzał pozycji oddziałów Kirgistanu, stacjonujących przy granicy – najpierw z broni ręcznej, a później z moździerzy. W Kirgistanie twierdzono, że siły tadżyckie wykorzystywały do ostrzału również czołgi i wozy opancerzone. Później podano, że starcia mają miejsce w zasadzie już wzdłuż całej długości granicy.

Strona tadżycka twierdziła z kolei, że to Kirgizi kontynuują działania zbrojne na granicy, unikając rozwiązania problemu na drodze negocjacji. Tadżyckie siły ochrony granicy podają, że Kirgistan jakoby zaczął prowadzić w sieci wojnę informacyjną, m.in. rozpowszechniając w mediach informacje o rzekomym wejściu do akcji „brodatych bojowników w czarnych mundurach bez naszywek identyfikacyjnych”.

 

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W ostatnich latach wzdłuż kirgisko-tadżyckiej granicy dochodziło do częstych starćJuż w zeszłym roku na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu doszło do eskalacji sporu o dostęp do zasobów wodnych, w tym do strzelaniny między siłami zbrojnymi obu krajów. Obie strony obwiniały się nawzajem o eskalację napięć. Przedmiotem konfliktu była przepompownia wody, którą każdy z krajów uważa za swoją. Zwracano też uwagę, że do środowego incydentu doszło w tym samym czasie, w którym na nowo wybuchły walki między dwoma innymi byłymi republikami ZSRR: Armenią i Azerbejdżanem.

tass.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz