Amerykańscy śledczy podejrzewają, że zamach bombowy, który został w sobotę przeprowadzony pod kliniką leczenia bezpłodności w Palms Springs w Kaliforni mógł mieć swoje źrodła w ideologii natynatalistycznej, w którą wierzył sprawca.
Podejrzany, zidentyfikowany przez organa ścigania jako Guy Edward Bartkus. To on prawdopodobnie zdetonował ładunek wybuchowy umieszczony w samochodzie, w którym sam zginął. Śledczy skupiają się na wpisach podejrzanego w mediach społecznościowych, w tym na 30-minutowym nagraniu audio, które, jak twierdzą, wyraża poglądy antynatalistycznie. Podczas gdy posty i nagranie są nadal weryfikowane, urzędnicy uważają, że odzwierciedlają one ideologię stojącą za zamachem bombowym. Antynatalizm to coraz bardziej radykalna ideologia stanowiąca, że ludzie nie powinni się rozmnażać.
#BREAKING #USA #CALIFORNIA #CA
🔴 CALIFORNIA :📹 A CAR HAS EXPLODED NEAR DESERT REGIONAL HOSPITAL IN PALM SPRINGS,
causing significant damage, especially at the American Reproductive Center. #Ultimahora #PalmSprings #Explosion
📹 by _nimasworld pic.twitter.com/wdsmDh0Qiy— LW World News 🌏 (@LoveWorld_Peopl) May 17, 2025
Ta sama osoba może być również autorem wpisu na forum internetowym z początku tego miesiąca, w którym rozważała samobójstwo przy użyciu urządzenia wybuchowego, powiedziały źródła relacjonujące sprawę NBC News. Śledczy badają również konto YouTube o tej samej nazwie, na którym znajdują się filmy z eksperymentów z improwizowanymi materiałami wybuchowymi.
W czasie niedzielnej konferencji prasowej funkcjonariusze przekazali, że podejrzewają, iż podejrzany próbował transmitować swój zamach na żywo. Śledczy sprawdzają dokument, który określili „manifestem”.
Władze podały, że miał 25 lat i pochodził z Twentynine Palms. W jego miejscu zamieszkania, około godziny drogi od kliniki, gdzie doszło do zmachu, funkcjonariusze przeprowadzili już przeszukanie.
Prawdopodobnym celem ataku była klinika leczenia niepłodności American Reproductive Centers (ARC), która potwierdziła w poście na Facebooku, że pojazd eksplodował na parkingu w pobliżu jej placówki w Palm Springs.
Eksplozja spowodowała uszkodzenia wielu budynków i przedsiębiorstw w promieniu 250 jardów, powiedzieli urzędnicy. Świadkowie powiedzieli, że wybuch był słyszany i odczuwalny wiele kilometrów dalej.
Czytaj także: Zamach na kenijskiego polityka
nbcnews.com/kresy.pl





























