Amerykańskie władze nie popierają pomysłu rozszerzenia formatu mińskiego o USA i Wielką Brytanię. – wynika z odpowiedzi, którą w piątek uzyskała rosyjska agencja TASS w Departamencie Stanu USA.

W Departamencie Stanu USA stwierdzono, że „zmiana istniejących formatów negocjacji nie wyeliminuje prawdziwej przeszkody dla postępu we wdrażaniu Mińska [porozumień w Mińsku – red.]”. Jednocześnie amerykański resort dyplomacji stwierdził, że z zadowoleniem przyjmuje próby prezydenta Zełenskiego dotyczące implementacji porozumień mińskich. W opinii Waszyngtonu Ukraina wypełnia swoje zobowiązania wynikające z tych porozumień, a Rosja powinna pójść jej śladem. Departament Stanu zarzucił Rosji brak politycznej woli w wypełnianiu porozumień w Mińsku.

Przypomnijmy, że na początku tygodnia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaproponował rozszerzenie formatu normandzkiego o Wielką Brytanię i USA. W nagranym oświadczeniu zwrócił się do prezydenta Rosji Władimira Putina. „Chcę zwrócić się do prezydenta Rosji, Władimira Putina. Trzeba rozmawiać? Trzeba. Porozmawiajmy. Omówmy czyj jest Krym i kogo tam nie ma w Donbasie. Proponuję następujące towarzystwo do rozmowy: ja, wy, prezydent USA Donald Trump, premier Wielkiej Brytanii Theresa May, kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Emmanuel Macron. Miejsce? Myślę, że Aleksander Grigoriewcz Łukaszenko z przyjemnością przyjmie nas w Mińsku.” – mówił Zełenski.

Putin nazwał pomysł Zełenskiego interesującym podkreślając jednocześnie, że taki szczyt powinien zostać dobrze przygotowany.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, w czwartek prezydenci Ukrainy i Rosji rozmawiali po raz pierwszy. Telefoniczna rozmowa odbyła się z inicjatywy strony rosyjskiej. Głównym tematem dyskusji obu głów państw było zwolnienie ukraińskich marynarzy zatrzymanych przez Rosjan podczas incydentu kerczeńskiego w listopadzie ub. roku. Rozmowa trwała około 20 minut.

Kresy.pl / TASS / Izwiestija

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Jankesi tradycyjnie kłamią. Rosja nie jest stroną porozumień mińskich, więc nie może wdrażać ich postanowień. Stronami są powstańcy i władze w Kijowie. Kijów nie zrealizował ani jednego punktu z umów mińskich, więc twierdzenie Amerykanów, że zrobił co do niego należy, jest bezczelnym kłamstwem.

    Przypomnę, że zgodnie z porozumieniami obie strony miały wycofać ciężką broń i artylerią z linii rozgraniczenia, tymczasem Kijów utrzymuje w jej pobliżu czołgi i ciężką artylerię. Wojska ukraińskie wchodzą w głąb strefy niczyjej łamiąc porozumienia.

    Kijów miał zmienić konstytucję i nadać specjalny status Donbasowi, ale nic takiego do dzisiaj nie powstało. Miano usunąć z terenów obce siły, ale jest przeciwnie: na terenie Ukrainy ćwiczą wojska NATO, a pułki Azow i Ajdar, to są po prostu najemnicy.

  2. Avatar
    Czeslaw :

    Ukraińcy zachowują się jak „rozkapryszony bachor”, uważają że wszyscy powinni im ustępować i pomagać. Oni nie proszą oni żądają i tak jak w tym przypadku Żeleński chcą wyznaczać rolę nawet dla największych potęg światowych, no i dostali klapsa tak jak w Radzie Europy gdzie obrazili się że przywrócono prawa stronie rosyjskiej. Myślę, że następnie to nie będą klapsy tylko normalne „lanie”.