Administracja Donalda Trumpa nałożyła na Turcję sankcje za nabycie przez to państwo rosyjskich systemów rakietowych S-400.

O sankcjach przeciw Turcji mówiło się w amerykańskich kręgach politycznych, szczególnie w parlamencie, od dawna. Wielu komentatorów twierdziło, że to sam prezydent Trump wstrzymywał ich nałożenie próbując utrzymać poprawne relacje z Turcją. Jednak w poniedziałek sięgnął po ostre środki, które uderzą w interesy Turków.

Turcja podpisała kontrakt na dostawę najnowocześniejszych rosyjskich systemów rakietowych ziemia-powietrze w 2017 r. Koszt zakupu wyniósł 2,5 mld dol. Transakcja została zrealizowana przez Rosjan, a w 2020 r. Turcy wystąpili o dostawy kolejnych wyrzutni tego typu. Turcy testowali już korzystanie z tej broni, co wywołało krytykę w USA.

„Turcja jest cenionym sojusznikiem i ważnym regionalnym partnerem Stanów Zjednoczonych w zakresie bezpieczeństwa, dlatego staramy się kontynuować naszą wieloletnią historię produktywnej współpracy w sektorze obronnym, usuwając jak najszybciej przeszkodę [w postaci] posiadania S-400 przez Turcję.” – ogłosił szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Sankcje przewidziane przez ustawę CAATSA zostały nałożone na Prezydencję Przemysłu Obronnego Turcji. Oznaczają one zawieszenie wszystkich licencji i zezwoleń na handel z tym tureckim podmiotem, zamrożenie jego środków finansowych w amerykańskich bankach oraz zakaz wjazdu na terytorium USA dla prezesa tej instytucji Ismaila Demira i innych kluczowych oficerów.

cnbc.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz