Amerykańskie władze ogłosiły we wtorek nałożenie sankcji na rosyjskich urzędników oraz rosyjskie przedsiębiorstwa i instytucje w związku z próbą otrucia Aleksieja Nawalnego oraz jego późniejszym uwięzieniem.

Administracja Joe Bidena poinformowała, że sankcjami zostało objętych siedmiu wysokich urzędników państwowych.  Grozi im m.in. zamrożenie aktywów. Ponadto na 14 podmiotów związanych z produkcją środków biologicznych i chemicznych w Rosji nałożono środki „karne”. Dotyczą one 13 podmiotów komercyjnych i rządowego instytutu badawczego.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5424.39 PLN    (24.65%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Amerykanie nie upublicznili od razu listy osób i podmiotów objętych sankcjami – ma ona zostać ujawniona jeszcze we wtorek.

Jeden z wysokich urzędników administracji USA powiedział agencji Associated Press, że amerykański wywiad stwierdził z dużą pewnością, że za próbą otrucia Nawalnego bojowym środkiem chemicznym Nowiczok w sierpniu ub. roku stała rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa.

Amerykanie ponowili wezwanie o uwolnienie Nawalnego z więzienia. Działania USA były koordynowane z Unią Europejską, której sankcje nałożone w związku z uwięzieniem Nawalnego zaczęły obowiązywać od wtorku. Jak podawaliśmy, zakazem wjazdu i zamrożeniem aktywów objęci zostali: szef Komitetu Śledczego, który podlega bezpośrednio prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi – Aleksandr Bastrykin, prokurator generalny Igor Krasnow, dowódca Gwardii Narodowej Wiktor Zołotow oraz szef służby więziennej (FSIN) – Aleksandr Kałasznikow.

Jeszcze przed ogłoszeniem sankcji przez USA minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział, że Moskwa odpowie tym samym na jakiekolwiek nowe sankcje w związku ze sprawą Nawalnego.

Jak stwierdza agencja AP, dzisiejsze sankcje są pierwszymi nałożonymi na Rosję przez administrację Joe Bidena. To prawdopodobnie nie koniec, ponieważ Amerykanie obwiniają Rosję o masowy cyberatak na oprogramowanie SolarWinds, próby ingerowania w wybory w USA w 2020 roku oraz zaoferowanie talibom nagrody za zabicie amerykańskich żołnierzy w Afganistanie.

Czołowy krytyk Kremla Aleksiej Nawalny wrócił w połowie stycznia br. do Moskwy z Berlina, gdzie był leczony po otruciu chemicznym środkiem bojowym „Nowiczok”. Na lotnisku Szeremietiewo podczas kontroli paszportowej został zatrzymany. Decyzją sądu umieszczono go w areszcie na 30 dni, a 2 lutego br. odwieszono mu wyrok 3,5 lat kolonii karnej z 2014 roku za domniemane malwersacje finansów firmy Ives Rocher. 20 lutego sąd apelacyjny podtrzymał tę decyzję. Po zaliczeniu w poczet kary okresu spędzonego w areszcie domowym Nawalny ma spędzić za kratami jeszcze 2,5 roku.

W piątek rosyjskie władze potwierdziły, że Aleksiej Nawalny został przeniesiony do kolonii karnej. Nie powiedziano jednak, gdzie dokładnie będzie odbywał wyrok.

Według nieoficjalnych doniesień rosyjski opozycjonista trafił do kolonii karnej IK-2 w Pokrowie w obwodzie włodzimierskim. „To najgorsza kolonia karna w Rosji” – twierdzi telewizja „Dożd”.

Kresy.pl / apnews.com / reuters.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz