Wstępne wyniki wyborów parlamentarnych w RPA wskazują, że Afrykański Kongres Narodowy (ANC), niegdyś partia Nelsona Mandeli, po raz pierwszy od 30 lat nie będzie miała większości.

Na niedzielę rano przeliczone zostały głosy z 23 268 lokali do głosowania na 23 292 wszystkich zorganizowanych na potrzeby wyborów, a więc z 99,9 proc. Moża więc już mówić o politycznym trzęsieniu ziemi w RPA. Według wstępnych wyników ANC otrzymał 40 proc. głosów. To pyrrusowe zwycięstwo niegdysiejszej partii Nelsona Mandeli, która od 1994 r. miała samodzielną większość parlamentarną i sprawowała rządy. Jeszcze pięć lat temu ANC uzyskał poparcie 57,5 proc. głosujących, co dało mu 230 na 400 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym. W nowej kadencji, po raz pierwszy od upadku systemu apartheidu, będzie musiał szukać koalicjantów.

Natomiast liberalny, chętnie popierany przez białą ludność Alians Demokratyczny (DA) pozyskał 21 proc. głosów. To wynik bardzo podobny do tego sprzed pięciu lat. Polityczną zmianę wywołała nowa partia – Włócznia Narodu (uMkhonto weSizwe – MK) założona w grudniu 2023 r. przez byłego prezydenta RPA z lat 2009-2018 Jacoba Zumę.

82-letni polityk jest kontrowersyjną postacią. W 2018 r. zrezygnował ze stanowiska pod naciskiem ówczesnej własnej partii – ANC ze względu na sądowe postępowanie korupcyjne, które trwa do dziś. W 2021 r. otrzymał natomiast wyrok 15 miesięcy więzienia za obrazę sądu, po tym, gdy Zuma nie stawił się dla złożenia zeznań. Po wielu perypetiach sądowych Zuma został zwolniony z wykonania wyroku w 2023 r. za względu na stan zdrowia.

Sama nazwa partii Zumy jest taka sama jak nazwa skrzydła zbrojnego ANC, które przed 1994 r. walczyło z białymi władzami i systemem apartheidu, sięgając także po metody terrorystyczne.

Ponad 9 proc. głosów uzyskała radykalnie lewicowa i agresywna wobec białej ludności partia Ruch Bojowników o Wolność Gospodarczą (EFF), co oznacza spadek poparcia o około 1 punkt procentowy. Jego przywódca Julius Malema, nigdysiejszy lider młodzieżówki ANC, który odchodził z niego właśnie między innymi pod egalitarystycznymi hasłami, nie zdołał odciągnąć murzyńskich wyborców od weteranów południowoafrykańskiej władzy, ale też i afer.

Nigdyś znacząca Partia Wolności Inkatha, odwołująca się do plemion zuluskich, z niecałymi 4 proc. poparcia utwierdziła swoją marginalizację. 2 proc. uzyskał Alian Patriotyczny (PA) kierowany przez dwóch bizensmenów skazanych niegdyś za korupcję. Pozostałe cztery partie uzyskały wynik poniżej 1,5 proc. głosów, jak wskazują wstępne wyniki.

Przewodniczący ANC i minister przemysłu wydobywczego i energii Gwede Mantashe wyraża gotowość do formowania nowej koalicji rządzącej. “Możemy rozmawiać z każdym i kimkolwiek” – jego słowa zacytowała w sobotę Al Jazeera.

Próba rządzenia bez jego partii, obciążanej odpowiedzialnością za kiepski stan gospodarki i infrastruktury kraju, wysoką przestępczość, bezrobocie i korupcje, przerwy w dostawach elektryczności, wydaje się niemożliwa.

results.elections.org.za/aljazeera.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply