W niedzielę odbywały się wybory do izby wyższej japońskiego parlamentu – Izby Radców. Wynik wskazuje na znaczne umocnienie się do tej pory marginalnej partii Partii Uczestnictwa Politycznego (Sanseito).
Rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna straciła w niedzielych wyborach 13 mandatów. O taką liczbę zwiększyła swój stan posiadania w izbie druga w kolejności Ludowa Partia Demokratyczna. Na trzecim miejscu w wyborach proporcjonalnych, co stało się pewną sensacją, znalazła się właśnie partia Sanseito. Zamiast jednego mandatu będzie ich mieć 15.
Mniejsza rządząca partia – Komeito także odnotowała stratę – szcześiu mandatów, zostając z 21. 19 miejsc zdobyła Japońska Partia Innowacji. Jeszcze sześć partii zdobyło po kilka mandatów. W Izby Radców trafiło także 13 kandydatów niezależnych.
Rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna poniosła poważną porażkę w październikowych wyborach do izby niższej parlamentu, ponieważ wyborcy wyrazili swoje niezadowolenie z powodu skandali korupcyjnych i rosnących kosztów życia, ocenił portal Yahoo. Premier Shigeru Ishiba walczy o odbudowę zaufania, a jego mniejszościowy rząd musiał iść na kompromisy z opozycją, aby móc uchwalać ustawy.
Chociaż Sanseito nie udało się osiągnąć celu, jakim było zdobycie 20 mandatów – progu wymaganego do złożenia propozycji budżetowych – obecnie posiada wystarczającą liczbę miejsc, aby wprowadzać projekty ustaw w Izbie Wyższej – wymaga to 10 głosów.
Partia Sanseito, powstała w 2020 roku w trakcie pandemii COVID-19, zyskała popularność na YouTube dzięki publikacji nagrań antyszczepionkowych i antymaseczkowych. Kanał partii na YouTube ma ponad 460 tys. subskrybentów, podkreśla Yahoo.
Głównym hasłej partii jest “Po pierwsze Japonia”. Jest partią zdecydowanie antyimigracyjną. W 2024 r. liczba cudzoziemców mieszkających w Japonii sięgnęła liczby 3,4 mln. To historyczny rekord.
Sanseito dąży do ograniczenia liczby zagranicznych pracowników i turystów, tak by poziom obcokrajowców zredukować do 5 proc. populacji danej gminy. Chce zaostrzenia przepisy dotyczących nabywania obywatelsta i prawa pobytu oraz zakazać naturalizowanym obywatelom sprawowania funkcji publicznych.
Partia ma konserwatywną agendę obyczajową, sprzeciwiając się programowi LGBT. Jest też bardziej zdystansowana wobec tak silnego popierania Ukrainy przeciwko Rosji, jak robi to Partia Liberalno-Demokratyczna.
Przywódca partii Sohei Kamiya nie ukrywa, że wzoruje się na Donaldzie Trumpie.
yahoo.com/kresy.pl






























