Japońska firma Terra Drone i ukraiński start-up Amazing Drones rozpoczynają wspólny projekt drona przechwytującego. Ma on być tańszą alternatywą dla kosztownych systemów obrony i odpowiedzią na masowe użycie dronów w wojnie.
Premier Donald Tusk przekazał, że o lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej w Polsce zdecydują ekspertyzy techniczne i geologiczne. W grze pozostają Konin i Bełchatów, które szef rządu określił jako dwie dobre lokalizacje. (więcej…)
W Gorzowie Wielkopolskim rozpoczęły się prace przygotowawcze pod budowę zakładu Hanwha WB Advanced System. Fabryka ma produkować kierowane pociski rakietowe CGR-080 dla systemów artylerii HOMAR-K. (więcej…)
Władze Mali zmagają się z rebelią Tuaregów na pustynnej północy kraju, a także z ruchem dżihadystów powiązanym z Al Kaidą. Właśnie znów przeprowadzili skoordynowaną operację ataków.
Grupa Wsparcia Islamu i Muzułamnów (JNIM) opublikowała oświadczenie, w którym wzięła odpowiedzialność za atak na kilka baz sił zbrojnych Mali. Dżihadyści twierdzą, że zajęli trzy z nich. Armia, źródła bezpieczeństwa i mieszkańcy twierdzą, że dżihadyści i ich sojusznicy z Frontu Wyzwolenia Azawadu (FLA) tworzonego przez etnicznych Tuaregów, zaatakowały w niedzielę, około godz. 5 rano siedem baz wojskowych, zrelacjonował portal Africa News.
Inaczej niż dżihadyści, armia Mali twierdzi, że odparła wszystkie ataki. Jednak rebelianci twierdzą, że walki trwają w niedzielę w mieście Anefis, jednym z ostatnich miejsc, gdzie armia utrzymuje obecność w północno-wschodnim regionie Kidal.
Europejskie państwa NATO zwiększyły wkład w plany obronne Sojuszu po decyzji USA o ograniczeniu części zdolności wojskowych przeznaczonych na wypadek kryzysu. Największym nierozwiązanym problemem pozostają bombowce strategiczne, których amerykański przydział ma zostać zmniejszony.
Naczelny dowódca sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich odniósł się do redukcji amerykańskich zdolności wojskowych przeznaczonych dla Sojuszu. Jak podała agencja Reuters, europejscy członkowie NATO w dużej mierze wypełnili luki pozostawione przez USA w planach obronnych.
Zobacz: Republikanie grożą blokadą funduszy dla Pentagonu. Chcą przywrócenia brygady pancernej do Polski
Polska Grupa Zbrojeniowa, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy i amerykańska firma Anduril Industries podpisały porozumienie w sprawie montażu, a następnie produkcji autonomicznych pocisków manewrujących Barracuda-500M w Polsce. Docelowo w kraju ma powstawać kilka tysięcy takich systemów rocznie.
W poniedziałek, 6 lipca, Polska Grupa Zbrojeniowa, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy oraz amerykańska firma Anduril Industries podpisały porozumienie dotyczące współpracy przy pociskach manewrujących Barracuda-500M. W uroczystości uczestniczyli premier Donald Tusk oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
📍 #Bydgoszcz | W obecności @PremierRP @donaldtusk, wicepremiera W. @KosiniakKamysz oraz wiceministrów obrony narodowej @magdasobkowiak i @CTomczyk, podpisano umowę o współpracy @PGZ_pl i Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 z firmą @anduriltech w zakresie rozwoju zdolności… pic.twitter.com/pfvQayHgAs
W ciągu trzech miesięcy do Polski mają przyjechać dodatkowi amerykańscy żołnierze — podaje „Dziennik Gazeta Prawna”. Według nieoficjalnych ustaleń decyzja w sprawie stałej bazy wojsk USA w Polsce ma zapaść w perspektywie od sześciu do 12 miesięcy.
„Dziennik Gazeta Prawna” poinformował w niedzielę, że rozmowy dotyczące obecności wojsk USA w Polsce nadal trwają. Chodzi zarówno o system rotacyjnej obecności amerykańskich żołnierzy, jak i o projekt utworzenia stałej bazy wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce.
Według nieoficjalnych informacji gazety w rozmowy z administracją USA zaangażowane jest otoczenie prezydenta oraz ministra obrony narodowej. Z ustaleń „DGP” wynika, że w ciągu trzech miesięcy do Polski mają przyjechać kolejni amerykańscy żołnierze.






























