Parlament turecki zatwierdził wniosek prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana o wysłanie wojska do Somalii z dwuletnią misją, w celu stabilizacji państwa.
Decyzja władz Turcji zapadła po zawarciu umowy tego pańswa z formalnym rządem Somalii o współpracy w dziedzinie obrony. Od ponad 10 lat Turcja zapewnia szkolenia, pomoc i wsparcie doradcze w Somalii, aby zagwarantować bezpieczeństwo i stabilność oraz pomóc w restrukturyzacji sił zbrojnych tego afrykańskiego państwa, doznającego separatyzmu, dżihadyzmu i terroryzmu. Teraz to wsparcie ma zostać podniesione na nowy poziom.
Wniosek Erdogana podkreślił, że od 2009 r. armia turecka aktywnie wspiera międzynarodowe wysiłki na rzecz zwalczania piractwa, zbrojnych rozbojów i terroryzmu morskiego w Zatoce Adeńskiej, u wybrzeży Somalii (z wyłączeniem wód terytorialnych Somalii), na Morzu Arabskim i w przyległych regionach, relacjonuje portal Hurriyet Daily News. Aktywność Turcji w tym państwie opiera się na Konwencji o zwalczaniu bezprawnych czynów przeciwko bezpieczeństwu żeglugi morskiej i rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ z 16 grudnia 2008 r. Ostatnio mandat został przedłużony przez parlament turecki 17 stycznia na kolejny rok.
Podkreślono, że pomimo posiadania odpowiedniego personelu i zasobów, somalijskie siły obronne i bezpieczeństwa nie osiągnęły pożądanego poziomu z powodu wyzwań gospodarczych. Rząd Somalii chce kontrolować obszary morskie i integrować zasoby z gospodarką, aby zwiększyć potencjał swoich sił bezpieczeństwa i innych instytucji państwowych.
Somalia jest krajem dysfunkcyjnym od czasu upadku wieloletniego przywódcy Mohammeda Siada Barre w 1991 r. i wybuchu wojny domowej rok później. W jej efekcie doszło do całkowitej upadłości struktur państwowych. Najbardziej stabilnym obszarem kraju jest nieuznawane parapaństwo Somaliland. Duży stopień niezależności utrzymuje też prowincji Puntland.
Od 17 lat dżihadystyczna organizacja Asz-Szabab prowadzi rebelię przeciw oficjalnym władzom Somlaii. Okresowo kontrolowała ona sporą część terytorium kraju. Wielokrotnie stosowała ona też taktykę podkładania bomb w samochodach parkowanych w uczęszczanych miejscach Mogadiszu. W najbardziej krwawym zamachu przeprowadzonym przez Asz-Szabab w październiku 2017 r. zginęło co najmniej 587 osób.
W ostatnich latach władzom w Mogadiszu udało się przywrócić częściową kontrolę nad terytorium państwa. Zależne są jednak od wsparcia oddziału innych państw Unii Afrykańskiej. Utraciwszy swoje władztwo terytorialne powiązana z Al Kaidą organizacja ciągle jednak jest w stanie przeprowadzać zbrojne rajdy bądź zamachy bombowe.
W maju władze Somalii wezwały Unię Afrykańską do spowolnienia planowanego wycofywania sił jej państw z niespokojnego kraju. W rezolucjach ONZ wezwano do zmniejszenia liczebności żołnierzy misji pokojowej UA do 31 grudnia i przekazania bezpieczeństwa somalijskiej armii i policji. Trzecią i przedostatnią fazą było odejście do końca czerwca 4 tys. żołnierzy z ogólnej liczby 13,5 tys. żołnierzy pełniących misję. Rząd Somalii oświadczył wcześniej, że chce, aby tylko 2 tys. żołnierzy opuściło kraj w czerwcu, a pozostałe 2 tys. we wrześniu.
hurriyetdailynews.com/kresy.pl
































