Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, Tunezyjczyk i Algierczyk, zatrzymani podczas ŚDM w związku z ewentualnym zagrożeniem terrorystycznym, zostali zwolnieni bez postawienia zarzutów.

Według informacji przekazanych PAP przez rzeczniczkę Prokuratury Krajowej Ewę Bialik, obaj obcokrajowcy zostali przesłuchani w charakterze świadków, a następnie zwolnieni. Na pytanie, dlaczego nie postawiono im zarzutów nie chciała odpowiedzieć, powołując się na tajemnicę śledztwa. Z kolei śląski wydział zamiejscowy departamentu Prokuratury Krajowej ds. korupcji i przestępczości zorganizowanej do czasu zakończenia czynności nie będzie udzielać żadnych informacji.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro argumentował, że zatrzymanie było uzasadnione. „Byłoby ciężkim błędem i zaniechaniem, gdyby oni nie zostali zatrzymani”– powiedział we wtorek wieczorem Ziobro. Dodał, że w ich przypadku zidentyfikowano ślady materiałów wybuchowych, ale ich ilość była niewystarczająca do wszczęcia procesu karnego. Powołał się także na inne dowody o charakterze tajnym, które wskazywały na związek obcokrajowców ze „środowiskami o charakterze terrorystycznym”.Informacje na ten temat miały przekazać “zaprzyjaźnione służby”,zaś czynności wobec tych osób trwają czynności prowadzi nie tylko Polska.

W niedzielę minister sprawiedliwości poinformował, że podczas Światowych Dni Młodzieży, w związku z ewentualnym zagrożeniem terrorystycznym, zatrzymano oprócz obywatela Iraku jeszcze dwie inne osoby – Tunezyjczyka i Algierczyka.

Z kolei zatrzymany obywatel Iraku został aresztowany na 2 miesiące. Jest podejrzany o posiadanie “śladowych ilości” materiałów wybuchowych, za co grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Zdaniem Ziobry, składał on również fałszywe zeznania. Podejrzany fotografował też dworce kolejowe i galerie handlowe. 48-letni obywatel Iraku został zatrzymany 21 lipca w Łodzi.

forma płatności