3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. 1000_szabel
    1000_szabel :

    3 Wileńska nigdy nie była brygadą NSZ. To byli żołnierze AK, zaś od późnej jesieni 1945 żołnierze NZW (przeszli do NZW po rozkazie demobilizacji AK). W Zaleszanach w istocie doszło do tragedii. Nie miałoby to jednak miejsca, gdyby wszyscy mieszkańcy Zaleszan dostosowali się do poleceń (udanie się do domu sołtysa na zebranie). Nie twierdzę, że podkomendni kpt. Rajsa są całkiem bez winy, ale w momencie podpalania wybranych gospodarstw nie mieli oni świadomości, że są w tych budynkach ukryci ludzie (w tym dzieci). Dlatego sugestie polityków białoruskich, jakoby było to ludobójstwo są według mnie bezpodstawne. Raz, że pacyfikacje w okręgu białostockim NZW nie były oparte na kryteriach narodowościowych bądź wyznaniowych (co wykazali już badacze IPN), zaś wiele wskazuje, że śmierć niewinnych osób w Zaleszanach nie była zamierzona, było to ogromne nieszczęście. Inna sytuacja miała miejsce w Szpakach, gdzie pacyfikacji dokonywał jeden z oddziałów “Burego” pod dow. por. “Bitnego” (oficera mającego nienajlepszą opinię). Nie znamy niestety wspomnień “Burego”, ale po wypadkach w Zaleszanach, Szpakach i Zaniach, w Końcowiźnie “Bury” osobiście już nadzorował pacyfikację wsi i tam nikt nie zginął. Pacyfikacja ograniczyła się tam do ukarania materialnego, tj. spalenia części gospodarstw.

  2. voy
    voy :

    Polska powinna dążyć do reaktywacji czegoś na kształt Unii Lubelskiej, właśnie z Białorusią na zasadzie poszanowania odrębności i suwerenności obu krajów. Myślę że takiego rodzaju integracja z najbliższym nam poza Węgrami narodem będzie służyła rozwojowi i umacnianiu zarówno Polski ale też Białorusi. Precz z sowieckimi pomysłami akceptowanymi przez uzurpatora – karalucha o wcieleniu Białorusi do Rosji. Niech żyje pomysł w pełni partnerskiej unii polsko – białoruskiej.