Prezydent Finlandii Sauli Niinisto komentując swoje ostatnie rozmowy z Władimirem Putinem powiedział, że jego zdaniem prezydent Rosji chciałby lepszych relacji, głównie gospodarczych, z Europą. Wyraził się też z aprobatą o propozycjach Francji ws. budowy europejskiego systemu obronności.

We wtorek prezydent Finlandii Sauli Niinisto wziął udział w dorocznym spotkaniu z przedstawicielami fińskiej dyplomacji w Helsinkach. Mówił m.in. o relacjach Rosji z państwami europejskimi, w kontekście swoich poprzednich rozmów z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.

– Odniosłem wrażenie, że Putin chce stworzyć lepsze relacje z Europą, szczególnie na polu gospodarczym – powiedział Niinisto. Podkreślił, że „poprawa w relacjach Europy z Rosją na jednym torze jest jednak trudna bez postępu na drugim”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

– Kiedy nie widać załagodzenia sytuacji w kwestii Krymu i Ukrainy, to wspólna europejska linia sankcji obowiązuje – zaznaczył fiński prezydent. Jego zdaniem, relacje fińsko-rosyjskie są „tak dobre, jakie mogą być w obecnej sytuacji”.

Czytaj także: Finlandia: nie jesteśmy w stanie pomóc krajom bałtyckim

W ostatnich dwóch miesiącach prezydent Finlandii dwukrotnie rozmawiał z Putinem. Najpierw 16 lipca podczas szczytu z udziałem prezydentów USA i Rosji w Helsinkach, a następnie podczas swojej wizyty w Soczi 22 sierpnia w Soczi.

PRZECZYTAJ: Finlandia między Rosją a Zachodem

Niinisto podczas spotkania z dyplomatami skomentował też kwestie porządku i bezpieczeństwa międzynarodowego. Uważa, że światowy ład oparty na regułach stworzonych po II wojnie światowej „jest teraz wystawiony na trudną próbę”, a „instytucje muszą zmierzyć się z trudnościami”. Podkreślił ograniczoną zdolność Rady Bezpieczeństwa ONZ do działania w sytuacji, gdy jej stali członkowie nie są w stanie dojść do porozumienia. Dodał też, że zaostrzająca się wojna handlowa zagraża wiarygodności Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Zdaniem prezydenta Finlandii, w tych warunkach Europa musi mieć własną zdolność ochrony swoich obywateli. – NATO pozostaje fundamentem europejskiego bezpieczeństwa – podkreślił Niinisto, ale zarazem zaznaczył, że w dużych europejskich państwach – członkach sojuszu „słychać donośne tony wzmocnienia europejskiej obronności”.

– Francja naciskająca na strategiczną autonomię Europy urasta do bycia motorem napędowym zmian w tym zakresie – zauważył. Powiedział, że „z dużym entuzjazmem” oczekuje swojej rozmowy z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, która ma mieć miejsce w tym tygodniu, przy okazji oficjalnej wizyty Macrona w Finlandii. Według Niinisto, będzie to okazja do dokładnego przeanalizowania projektu Francji w kwestii budowy europejskiej inicjatywy interwencyjnej. Finlandia już wyraziła swoje zainteresowanie tą inicjatywą.

Fińskie media podkreślają, że nienależąca do NATO Finlandia jest jednym z państw najbardziej zainteresowanych rozwojem unijnego potencjału obronnego, w tym również w ramach współpracy strukturalnej w dziedzinie obronności (PESCO).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

W poniedziałek Macron w przemówieniu adresowanym do ambasadorów Francji potwierdził narastanie sprzeczności między państwami Europy Zachodniej i USA. Uznał przede wszystkim, że Europa „nie może dłużej polegać” na Stanach Zjednoczonych w dziedzinie bezpieczeństwa i powinna na tej płaszczyźnie budować własny potencjał. – To od nas zależy, czy wypełnimy nasze obowiązki i zagwarantujemy sobie bezpieczeństwo, a co za tym idzie europejską suwerenność – mówił Macron. Wezwał europejskich polityków aby przeprowadzili „wyczerpujący przegląd naszego bezpieczeństwa ze wszystkimi europejskimi partnerami, w tym z Rosją”.

Wcześniej w podobnym tonie wypowiedział się minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maasa, w artykule opublikowanym niedawno przez gazetę „Handelsblatt”, który m.in. wzywał do uniezależnienia się od amerykańskiego systemu płatności. Uznał, że nawet w dziedzinie bezpieczeństwa „nie możemy polegać na Waszyngtonie tak jak kiedyś” w związku z czym zaapelował o rozwój własnych zdolności militarnych państw europejskich. Zadeklarował również, że to właśnie Niemcy „wniosą swą wagę tam, gdzie wycofają się USA”.

PAP / forsal.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz