Hiszpańskie władze wykryły oprogramowanie szpiegujące „Pegasus” w telefonach komórkowych premiera Pedro Sancheza i ministra obrony Margarity Robles – poinformowała w poniedziałek agencja prasowa Reuters.

Jak przekazała agencja prasowa Reuters, hiszpańskie władze wykryły oprogramowanie szpiegujące „Pegasus” w telefonach komórkowych premiera Pedro Sancheza i ministra obrony Margarity Robles.

Telefon Sancheza miał zostać zainfekowany w maju 2021 roku i doszło wtedy do co najmniej jednego wycieku danych. Nie poinformowano, kto mógł szpiegować premiera ani czy podejrzewano, że stoją za tym zagraniczne lub hiszpańskie grupy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1311 PLN    (5.95%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Interwencje były nielegalne i zewnętrzne. Zewnętrzne środki zostały przeprowadzone przez organy nieoficjalne i bez zgody państwa” – powiedział, dodając, że sprawa została zgłoszona Ministerstwu Sprawiedliwości, a Sąd Najwyższy będzie odpowiedzialny za sprawę.

Ogłoszenie nastąpiło po silnej presji na lewicowy rząd koalicyjny, aby wyjaśnił się po tym, jak kanadyjska grupa Citizen Lab powiedziała, że ​​​​ponad 60 osób powiązanych z katalońskim ruchem separatystycznym było celem oprogramowania szpiegującego „Pegasus” stworzonego przez izraelską grupę NSO.

Po oskarżeniach o szpiegostwo członków katalońskiego ruchu separatystycznego, kluczowy sojusznik mniejszościowego rządu w parlamencie, katalońska lewicowa partia niepodległościowa, oświadczyła, że ​​nie poprze rządu, dopóki Madryt nie podejmie działań mających na celu przywrócenie zaufania.

Zobacz też: Kaczyński: „Nie ma żadnej sprawy Pegasusa, nie było żadnej inwigilacji”

Jak informowaliśmy, dziennikarze, opozycjoniści i obrońcy praw człowieka na całym świecie byli celami inwigilacji przy pomocy systemu Pegasus, który jest sprzedawany przez izraelską firmę NSO Group – pokazują wyniki dziennikarskiego śledztwa, które w niedzielę opublikowano w kilku mediach.

Dziennikarskie śledztwo zostało przeprowadzone przez konsorcjum 17 redakcji, m.in. brytyjskiego „The Guardian”, francuskiego „Le Monde”, amerykańskiego „The Washington Post”. Przeanalizowano listę 50 tys. numerów telefonów, które klienci NSO Group mogli wybrać do nadzorowania poprzez Pegasusa. Stwierdzono, że na liście znalazło się co najmniej 180 dziennikarzy, 600 polityków i 85 działaczy na rzecz praw człowieka. Na liście miała znaleźć się m.in. europejska głowa państwa oraz dwóch szefów rządów – pisze „Le Monde”.

Na liście znalazły się numery korespondentów zagranicznych m.in. dzienników „The Wall Street Journal” i „El Pais”, telewizji CNN i France 24 oraz agencji AFP, Reuters i Associated Press.

„The Guardian” zwraca uwagę, że śledzenie konkretnych osób zlecały rządy co najmniej 10 państw, w tym Azerbejdżanu, Kazachstanu, Meksyku, Arabii Saudyjskiej, Węgier, Indii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Pegasus był też prawdopodobnie używany do śledzenia osób podejrzanych o działalność terrorystyczną i kryminalną.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz